czwartek, 29 stycznia 2015

Imagin-Liam

Witam to znowu ja trochę mi przykro że nie ma komentarzy a jest już 88 wejść. Więc proszę jeśli czytasz komentuj.

      Jestem (t.i) Tomlinson ,jestem siostrom Tommo (Louisa Tomlinsona),mam 21 lat i dzisiaj przeprowadzam się do mojego brata do Londynu Łiii?(czujecie ten sarkazm) to nie tak że się nie ciesze bo się ciesze wkońcu po 2 latach rozłąki zobacze mojego kochanego starszego brata,ale jest jeden problem bo tam mieszka jeszcze reszta (oczywiście nie przeszkadzają mi wszyscy)tylko Harry ,bo denerwwuje mnie jego zachowanie (cholerny podrywacz) mam nadzieje że nie spędze z nim zbyt dużo czasu chyba że przez dwa lata się zmienił no do rzeczy za godzine mam samolot i właśnie mam zamiar się wykompać...Po wykonaniu wszystkich podstawowych czynności toalety ubrałam się w zwykłe czarne rurki i bluzkę z myszką miki a na to potem załorze bluze (jest wiosna więc ciepło).Zeszłam do kuchni zrobiłam sobie kanapki(jeśli kanapką możne nazwać kawałek wasy)mama zawsze mówiła że mało jem(właśnie mówiła ponieważ rok temu zginęła w wypadku i zostałam sama bo tata nas zostawił kiedy ja z Lou byliśmy mali).Więc po zjedzeniu"kqnapki" założyłam bluzę i moje kochane miętowe converse(prezent od Lou na urodziny zresztą jak każde converse jakie mam bo On kupuje mi na prezent tylko buty)i wyszłam na zewnątrz,a moje ovzy oślepiło słońce więc zdiełam z włosów moje aviatory i załorzyłam
"Odrazu lepiej"powiedziałam po nosem i ruszyłam w strone przystanku bo z 10km nie będe szła piechotą.Po 20 min przyjechał autobus i pojechałam na lotnisko dojechaliśmy po jakiś piętnastu minutach.Udałam się na odprawe i ufałam się do samolotu i usłyszałam dźwięk telefonu przyszedł sms od Lou
*BooBear*
Jak tam ?gdzie jesteś?
*(t.i)*
Ok właśnie wsiadłam do samolotu Boo a co stęskniłeś się?
*BooBear*
No pewnie mała przecież nie widziałem cię całe dwa lata!I o Jezu jak nawno nikt mnie tak nie nazywał
*(t.i)*
Jak Boo czyli to nadal tylko mój zwrot ciesze się.Wiem że minęło troche czasu ale to nie moja wina
*BooBear*
Wiem wiem a jak sobie radzisz pi ...no wiesz
*(t.i)*
Spoko wszystko ok ale muszę kończyć bo ruszamy.Będę za jakieś trzy godzinki przyjedziesz po mnie na lotnisko?
*BooBear*
Pewnie że będę a mogę wziąść chłopaków?Plooooose
*(t.i)*
Ok no wejź.Pa pa całuski
I już nie odpisał a ja ruszyłam tzn samolot ruszył a ja z nim.Po trzech godzinach byłam już na lotnisko wzięłam walizkę i dopiero załuważyłaam że roi się tu od dziewczyn
"No tak wkońcu chłopaki przzyjechali ale skąd one to wiedziały że oni tu będą" gdy skończyłam swoje przemyślenia zaczęłam zblirzać sie do chłopaków i kiedy znalazłam się przy louisie...
T:Mogę autograf?
L:Pewnie jak masz na imię
T:No chyba sobie jaja robisz niewiesz jak ma na imię twoją sis.Foch!
L:(t.i)!!!!!!!Siema mała nareszcir e jesteś-powiedział i mocno mnie przytulił
T:Tak to ja ,ale koniec tych czułości udusisz mnie!!
Li:Lou,Lou,Lou!!!
L:co?
Wsz:Puść ją!!!!
T:Dziękuje wam chłopcy-poewiedziałam i przytuliłam ich wszystkich na raz
N:Proszę bardzo ale choćcie już do domubo jestem głodny
Z:żadna nowość
Udaliśmy się do domu przez całą drogę siedziałam przytulona do Lou i opowiadałam mu co robiłam przez te dwa lata a kiedy skończyłam zlon zaczął opowiedać i mawet niewiem kiedy zasnęłam wtulona w niego nie to że jego opowieści były nudne wręvz przeciwnie ale po prostu byłam bardzo zmęczona podróżą...

Cdn
Jak wspomniałam wyżej wejścia rosną a komentarzy noe ma ale z racji tego że dziś są moje urodziny postanowiłam zrobić wam niespodziankę i do ldać nowy imagin.
~Mrs.Tomlinson

piątek, 9 stycznia 2015

Zayn cz.4

                        Dom chłopców
  Do domu dojechaliśmy chyba szybko niewiem bo znowu usnęłam wtulona w Zayna.Obudził mnie Jego głos
Z:Wstawaj mała już jesteśmy
powoli otworzyłam oczy
Z:Hej modelko
T:Hej modelu
Z:Jak się spało?
T:muszę powiedzieć że wygodna z ciebie poduszka.
Z:Miło mi a tetaz choć Harry robi kolacje
T:ok jestem za
I ruszyliśmy do domu w środku już roznosił się piękny zapach z kuchni
N:Harry no ile jeszcze?
H:Długo żarłoku poczekasz!
Z:Hej ci to za krzyki
H:O Zayn ,(t.i) siadajcie zaraz nakładam
Usiedliśmy do stołu razem z Niallem ,Liamem i Louisem i po chwili dołączył do nas Harry z jedzeniem.
H:Dla nas piure z ziemniaków i kurczak pieczony , a dla naszej wegetarianki omlet a'la Styles
T:Dzięki Harry ale nie musiałeś nie zjem aż tyle-powiedziałam patrząc na cały talerz omletu z uśmiechem
H:Oj nie marudź tylko jedz jesteś strasznie chuda
T:Przesadzasz,ale dobra to Smavznego życzę.Kolacja minęła nam na rozmowach na rużne tematy.Po pisprzątaniu przezemnie i Zayna po kolacji bo reszta połorzyła swoje szanowne dupska na kanapie w salonie i nie raczyli się ruszyć poszliśmy z  Zaynem i staneliśmy im na środku ekranu
L:Ej co to ma być
Z:To zakare ze nam nie pomogliście
T:Teraz wy grzecznie pójdziecie spać i wrucicie dopiero rano zrozumiano?
W:Tak mamo!
T:Odmaszerować!!
W:Tak jest!.zasalutowali i grzecznie pomaszerowali na góre a my z Zaynem zostaliśmy w salonie i włączyliśmy jakiś film naet niewiem jaki bo przez cały vzas gapilam się na Niego i raz po raz spotkałam się z jego spojrzeniem i w tedy On się tak słodko uśmiechał.Siedzieliśmy tak do ok.01.00 w nocy następnie Zayn odprowadził mnie po drzwi mojego pokoju i zrobił coś czego się nie spodziewałam delikatnie pochylił się w moją strone ostatni raz spojrzał w moje oczy i delikatni musnął moje wargi swoimi kiedy zoriętował się że nie stawiam sprzeciwu złączył nasze usta w pełny uczuć namiętnym pocałunku
T:Kocham Cię Zayn od zawsze cie kocham ale...-nie było dane mi dokączyć ponieważ znowu wpił się w moje ust ale bardziej zachłannie
Z:Ja też cię kocham (t.i)
Udaliście się do swoich pokoji dając sobie jeszcze namiętnego całus
Z:Dobranoc modelko
T:Dobranoc modelu


Po tych wydarzeniach ty i Zayn zostaliście parą a po miesiącu On oświadczył ci się.Fanki chłopców polubiły cie i życzą wam szczęścia ,oczywiście pojawiają się też hejty na twój jak i wasz temat ale kiedy Zayn jest obok niczym sie nie przejmujesz.Chłopcy nawet zabrali cię w trasę i to właśnie tam Zayn ci się oświadczył dokładnie w Paryżu a kiedy zapytałaś :Dlaczego właśnie tu? odpowiedział:Bo przecież to miasto zakochanych modelko i kiedyś ty będziesz chozić tu na najlepszych pokazach mody na świecie bo jesteś najpiękniejszą kobietą jaką kiedy kolwiek spotkałem i aż dziwie się że Niall to twój kuzyn-za co dostał kuksańca w bok i słodkiego całusa.

~Mrs.Tomlinson

środa, 7 stycznia 2015

Zayn cz.3

Po śniadaniu udaliśmy sie do salonu i reszte dnia spędziliśmy na oglądaniu TV nawet nie wiem kiedy usnelam na kolanach Zayna.Obudził mnie wrzask Li
~Dalej ubierajcie sie bo sie spuźnimy!!!
~Li ciszej (t.i) śpi-syknął przez zęby Zayn
~Już nie śpi co się dzieje?-zapytałam zaspanym głosem
~To dobrze leć na góre sie przebrać i idziemy bo się spóźnimy
~Ok już idę bo latac nie umie
Jak powiedzialam tak tez zrobilam przebralam sie w krotkie spodenki jransowe z białymi plamami i szarom bluzke na krótki rękaw z myszką miki na twarz nqłorzyłam podkład a oczy podkreśliłam kredką i tak przygotowana zeszłam na dół i znowu to samo wszyscy gapili sie na mnie jakbym byla bduchem
~Co jest?
~Nic ładnie wyglądasz-powiedział loczek
~Dzięki,to co idziemy?-zapytałam mijając ich w drzwiach i zakładając moje kochane miętowe krótkie converse, po chwili rrszta poszła w moje ślady i zaczęła się ubierac i po 5 minutach byliśmy już w drodze do niejakiego Paula.Droga trwała doś długo chba jakąś godzine jak nie wiecej no ale jak dojechaliśmy i wygramoliliśmy się z samochodu ujrzałam piękne ,ogromne studio nagraniowe weszlismy do środka i odrazu przywitał się z nami niejaki Pauk najpierw podszedł do chłopców a potem zatrzymał się przy mnie
~Kto to?-zapytał zwrucony w strone chlopakow
~To jest moja kuzynka-odpowiedzial Niall
~(t.i) miło mi pana poznac
~Paul mi równierz więc (t.i) usiądź sobie tam-powiedział wskazując na czarną skurzaną kanape na przeciwko kanciapy nagraniowej-a wy do rovoty-zwrucił sie do nich a oni posłusznie weszli do środka kanciapy u chwile później usłyszałam ixh piękne głosy ja nie moge jestem wlasniw na nagraniu najnowszego albumu 1D to mi sie trafilo.Zaraz po nqgraniu pojechaliśmy na wywied i ja też mam brać w nim udział taj zarsądzil a Paul i Modest! Dojechaliśmy na miejsce a tam byl tlum fanek chlopcow robili sobie z nimi zdjecia i rozdawali autografy do mnie tez podeszlo kilka dziewczn u poprosilo o autograf lub zdjecie ocziwiscie zgadzalam sie na to z milą chęcią ale musieliśmy już isc
                    W środku
Z:No mała chyba masz już swoje pierwsze fanki
(t.i):Na to wygląda ,ale chocmy bo za pięćminut zaczyna się program
Wsz:Tak choćmy
                        Wywiad
P:A więc chłopcy to jest kuzynka Nialla która ma  spędzić z wami te wakacje mam racje?
Z:Tak to jest (t.i) kuzynka Nialla i spędzi z namu te wakacje i może zostanie na dłużej
(t.i):Jak to na dłurzej?
N:No tak Zayn miał na myśli to żebyś z nami zamieszkała tu w Londynie co ty na to?
(T.i):to bardzo miło z waszej strony ale..
Widownia:zgudź się , zgudź się...
(t.i):chybba nie mam innego wyboru zamieszkam z wami...
Wszyscy:TAK!!
P: A teraz pytanie do (t.i) czym się zajmujesz na codzień?
(t.i) Na codzień...chodze do szkoły ,gram na gitarze,pianinie i troxhe śpiewam
P:To może coś nam zaśpiewacie?
L:jeśli tylko (t.i) się zgodzi to pewnie to jak mała?
(t.i):No dobrze ale co?...może "moments?
H,L,Lo,Z,N:To śpiewamy moments
Liam,(t.i)
Shut the door
Turn the light off
I wanna be with you
I wanna feel your love
I wanna lay beside you
I can not hide this even though I try
Heart beats harder
Time escapes me
Trembling hands touch skin
It makes this harder
And the tears stream down my face


Harry:
If we could only have this life for one more day
If we could only turn back time


All:
You know I'll be
Your life, your voice your reason to be
My love, my heart
Is breathing for this
Moment in time
I'll find the words to say
Before you leave me today


Niall:
Close the door
Throw the key
Don't wanna be reminded
Don't wanna be seen
Don't wanna be without you
My judgement is clouded
Like tonight's sky


Louis:
Hands are silent
Voice is numb
Try to scream out my lungs
But it makes this harder
And the tears stream down my face


Harry,(t.i)
If we could only have this life for one more day
If we could only turn back time


All:
You know I'll be
Your life, your voice your reason to be
My love, my heart
Is breathing for this
Moment in time
I'll find the words to say
Before you leave me today


Zayn,(t.i)
Flashing lights in my mind
Going back to the time
Playing games in the street
Kicking balls with my feet
Dancing on with my toes
Standing close to the edge
There's a part of my clothes
At the end of your bed
As I feel myself fall
Make a joke of it all


All:
You know I'll be
Your life, your voice your reason to be
My love, my heart
Is breathing for this
Moment in time
I'll find the words to say
Before you leave me today

You know I'll be
Your life, your voice your reason to be
My love, my heart
Is breathing for this
Moment in time
I'll find the words to say
Before you leave me today
P:Bardzo dziękujemy!!!!!!
                              Samochód
Z:Niewiedziałem że umiesz śpiewać i to tak ładnie
(t.i):Dzięki i jeszcze wielu rzeczy o mbie nie wiecie,a i co do przeprowadzki moglibyście zawieść mnie na lotnisko musze lecieć po teszte rzeczy
N:Paul już się tym zajął tylko podrzucimy mu twoje klucze i do donu!!!
                                CDN

WITAM to ja i oto jest 3część Next jutro
Mrs.Tomlinson

wtorek, 6 stycznia 2015

Zayn cz.2

Cześć i czołem przybywam z drugą częścią imagina o Zaynie.Miłego czytania.Niech moc będzie z wami!!!

                             Dom chłopców
   Podrórz minęła cqłkiem szybko i nie tylko dlatego że w miły towarzystwie ale ...dlatego że za kierownicą siedział nie kto inny jak nasz kochany i świrnięty LOU...nigdy więcej nie wsiąde do auta jak On będzie kierował.Gdy samochód się zatrzymał moim oczom ukazała się piękna Willa w kolorze jasnego błękitu.Weszliśmy do środka a tam równie pięknie jak na zewnatrz w kolorystyce wnętrza przewarzała czerń,biel i czerwień w salonie była duża a raczej ogromna skurzwna kanapa na scianie na przeciwko kanapy wisial wielki plazmowy telewizor a na scianie po prawej stronie od kanapy foto-tapeta Londynu nocą na przeciwko tej znajdowalo soe okno balkonowe a za mim piekne patio...z moich rozmyslan wyrwal mnie glos Zayna
~To moze ja pokarze Ci twój pokuj sie rozpakujesz a Harry przygotuje kolacje
~Ok
Poszliśmy na piętro i okazalo sie ze mam pokój pomiędzy Harrym a Zaynem. I. Ze mam w nim własną łazienkę...
~To ja już pujdę a ty się rozpokuj
~Dobrze ale zawołarz mnie na kolacje?
~Pewnie mała
Kiedy Zayn wyszedł z mojego pokoju zabrałam się za rozpakowywanie rzeczy bielizna do szuflad a reszta do szafy poszłam do łazienki ,wzięłam szybki prysznic i przebrałam sie w czerwone rurki i T-shirt z motywem z komiksu rozczesałam włosy i pozwoliłam im swobodnie opadać na ramiona tak przygotowana usłyszałam krzyk z dołu
~(t.i) choć kolacja gootowa!!!
~Już idę!!
Zeszłam na dół a wszystkie 5 par oczu skierowało się na moją osobę
~Co jest?
~Nic po prosto wyglądasz...WOW-powiedział Liam
~No mogła byś być modelką-wtrącił Zayn
~Oj przesadzasz nie nadaje sie do tego a teraz do rzeczy co jemy?
~Pire z ziemniaków i sałatke letnią a do tedo grilowaną pierś z kuzczaka
~Brzmi pysznie ale musicie cos wiedziec...
~Co?!-krzyneli chórem a ja sie zasmialam
~Ej spokojnie to nic takiego tylko ze ja jestem wegetarianką wiecie co to oznacza?
~Nie bardzo -powiedział mój kuzyn
~Tak jak się spodziewałam to kłopoty dl. Harrego ponieważ wegetarianin to taka osoba która wogóle nie je mięsa
~Przeptaszam nie wiedziałem zaraz zrobi dla ciebie cos innego
~Spokojnie nie wiedziales a poza tym moją porcje zje Niall ja ja w 100% najjem się samą sałatkąą i tak bym tego nie zjadła bo tego jest za duzo jak na moj zeladek
~No dobra to siadaj i jedz
Jak kazał tak zrobiłam cała kolacja minęła nam na gadaniu o waszystkim i o niczym pi kolacji poszlismy do salonu aby obejrzec jakis film
~To co oglądamy?-zapytał Lou
~Może niech (t.i) zaproponuje w koncu jest kobietą-rzucił Li
~No Ok to moze co powiecie na...HORROR
~i już ją kcham!!-powiedział Louis i mbie przytulił
~A nie bedziesz sie bała?Jak coś to się przytul-powiedział Zayn tak abym tylko ja to uslyszala szczerze od zawsze podobał mi sie własnie On ale nic mu nie odpowiedziałam tylko wlepilam wzrok w telewizor.Po filmie przebraoam sie w pizame czyli krótkie shorty i bokserke jeszcze przed spaniem wyszłam na patio zapalic..tak wiem to szkodzi zdrowiu i blablabla a teraz do rzeczy zapaliłam papierosa i zaciągnęłam się nikotyną nagle poczułam czyjąś dłoń na ramieniu imomentalnie moje mięśnie się spieły odwruciłam sie zobaczyc co to za kt9ś ,tym ktosiem okazał sie Zayn
~Nieładnie tak palić w tak młodym wieku
~1.Mam 18lat, 2.To moje zycie i zdrowie i3.A ty tu po co?
~Wiem,wiem a ja jestem dorosły i też przyszedłem zapalić
~A cha ja spale i ide spac-doiero teraz załuwarzyłam ze On bardo dokładnie mi sie przyglada
~Serio mogłabyś być modelką
~Już ci mówiłam że się nie nadaje-odpowiedziałam i w tym momencie na patio wszedł Li a po jego minie mozna wywnioskowac ze nie byl zadowolony widzac nas z papiersoami w dloniach
~Zayn co ja ci mowilem na ten temat-wskazal na papiersos trzymanego przez mulata a ja cicho sie zasmialam widocznie to uslyszal bo odwrucil sie w moja strone-A ty nie lepsza oboje zgascie to świństwo i spać
~Tak tato!-odpowiedzieliśmy razem i zgasilismy fajki i juz mielismy isc do srodka kiedy odezwal sie on..
~A i zebym was s tym wiecej nie widział jasne
~Tak tato!!(ale nich tatuśvwie ze nic nie zdziała)
Po kazaniu Liama które urządził nam jak tylko weszlismy do domu ze to szkodzi zdrowiu i bla bla bla gadka jak moich rodziców rozeszliśmy się do pokoi wzielam szybki prysznic bo bylo cos po północy kiedy dostałam esemesa
00.25
Od nr.niznany
Dobranoc Mała.Słodkich snów
Zayn xx.
00.26
Do Zayn
Dobranoc Duży.Karaluch pod poduchy
(t.i)xoxo
Jakieś 10 minut po napisaniu odpłynęłam w kraine morfeusza.
                              Rano
    Wstałam ok.10.00 poszlam do łazienki wzielam szybki prysznic ubrała krutkie jeansowe shorty i bluzke na naramkach z motywem komiksowym.Zeszłam na dół nikogo nie było więc udałam się na patio "dotlenić się" czyli zapalić dopuki na choryzoncie nie ma "taty".Podpaliłam falke a moim oczom ukazał sie ...Zayn zaciagnelam sie nikotyna a on zaczal rozmowe
~Czesc modelko
~Czesc modelu
~Oj nie ladnie co wczoraj obiectywałes Liamowi
~Moge powiedziec to samo a jak sie spalo?
~W porzadku ale lepiej nie gadajmy tylko spalmy zanim pojawi sie Li
~Ekhem-o wiku mowa a wilk tuz tuz-troche za późno pomysleliscie a teraz gasic to i marsz do mbie do pokoju musimy pogadac
~Liam ja wiem że ty się o nas martwisz ale jestesmy dorosli i wiemy co robimy i na co sie nararzamy-powiedzialam z lekku usmiechem na ustach
~Ja wiem ale sie martwie odpuszcze wam ale tu i tetz przyzeknijcie mi ze sprubujecie przestac palic
~Cudów nie obiecam ale sprobuje ale od nastepnego tygodnia(jest piatek)
~Ja tez sprobuje
~Dobra a teraz choccie bo jestem glodna co wy na nalesniki
~Super sprubuje obudzic resxte-powiedzial Li
Kiedy szlismy do salonu a nastepnie do kuchni czulam na sobie przeszywajacy wzrok Zayna.Po zrobieniu przezemnie nalesnikow na dol zeszla reszta jesli zchodzeniem można nazwac prawie ze czolganie sie po podlodze(wspominalam juz ze chlopcy wczoraj urzadzili impreze powitalna na ktorej niezle po pilismy mam to szczescie ze mnie kacc nie dotyka ich widocznie tak)
~Jak tam wyspani!-powiedzialam z usmiechem na ustach i specjalnie trocje glosniej niz powinnam ale troche sie z nimi podrocze
~Nie bardzo ale nie mow tak glosno glowa mnie boli a ty co taka weola tez troche wczoraj wypilas-powiedzial mnie entuzjastycznie Louis
~No widzisz Lou tak juz mam ze mnie kac nie siega
~Szczesciara leb mi peka masz jakies proszki
~Tak masz-podalam mu wzartach paczke papierosow
~Ha ha ja mowie powarznie
~Ja tez zapal ulzy ci co nie Zayn
~No serio-potwierdzil mulat bo skapnal sie ze robie ich w jajo i wtedy do kuchni wparowal ni stad ni z owąd Daddy
~Konfiskuje ta paczke i ta tez-zabral mi i Zaynowi z reki paczki
~Oj Li Li i ty sadzisz ze to byla moja jedna paczka-powiedzialam z zadziornym usmieszkiem
~nie sadze dlatego albo pojdziecie po reszte sami albo przeszukam wasze pokoje
Poszlismy z Zaynem do pokoji i przynieslismy pudelka oczywiscie wczesniej chowajac po jednym tam gdzie Li nie znajdzie
~To wszystko?
~Tak -powiedzielismy razem
~To teraz zapraszam do stolu,a wy reszto prosze szybko trzeźwieć bo dzwonił Paul i na 18.00 mamy byc w studiu a tak nie pojedziecie a terz jesc...

CDN


wiem nie bylo pięciu komentarzy ale nie mam serca wiec macie next i mala zmiana planów to bedzie o Zaynie a następne bedzie o Harrym mysle ze jeszcze z dwie czesci i bedzie Harry
~Mrs Tomlinson

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Zayn cz.1

A więc tak to ja , bardzo was przepraszam za długą nieobecność ale jakoś nie miałam kiedy napisać dla was kolejnego imagina.Sorry




To tak,nazywam się (t.i) Horan i jestem kuzynką Nialla Horana,tak tego Nialla Horana z One Direction.Jestem wielką fanką 1D i kopneło mnie to szczęście że na cełe,calutkie wakacje jade do mojego kochanego kuzyna do Londynu Łiiii!!!!!! Niall powiedział że będę miała okazje poznać reszte "załogi" bo oni równierz spędzą z nami wakacje...
               Rozmowa telefoniczna z Niallem

-Halo
-Cześć Księżniczko co porabiasz?
-Siemano Nialler właśnie powoli pakuje sie na najlepsze wakacje zycia a co u ciebie?
-To pakuj sie dalej bo chłopcy juz sie dopytuja kiedy przyjedziesz i sa bardzo niecierpliwi-Niall my to słyszymy!!-bo macie słyszec!!-wlaśnie bylam swiatkiem klutni miedzy kuzyne a reszta ferajny czyli sa juz u niego jupi!!
-Ciesze sie i przekaz im ze tez nie moge sie doczekac kiedy ich zobacze
-Ok przekarze-chlopaki przekaxuje wam iz moja kochana kuzynka tez nie moze doczekac sie kiedy pozna taka bande debili jak wy!!- nialler wejz na glosnik chcemy uslyszec chociarz jej glos - Mala przywitaj sie z liamem,louisem,harrym i zaynem
-Czesc wam
-Hejo kiedy przyjerzdzasz-zapytal harry
-Jutro popołudniu mam samolot do londynu i mam nadzieje ze po mnie przyjedziecie na lotnisko
-Pewnie-powiedzieli chórem
-Dobra chlopcy ja koncze bo musze sie spakowac buziak i papa
-Paaaaaa
                 Koniec rozmowy
        Dzien wyjazdu

Dzisiaj jest dzien mojego wyjazdu da Londynu i siedze juz w samolocie jescze chwila...i LECIMY PROSTO DOCL LONDYNU.Podroz minela spokojnie i ...szybko a dlaczego bo nialk zadbal o to abym jak najszybciej do nich doleciala i wykupil mi bilet samolotem pospiesznym.Kiedy wyladowalismy i odebralam swoja walizke zobaczyla zmierzajacych w moja strone usmiechnietych od uch do ucha mojego kuzyna i cala reszte One Direction podeszli do mnie a ja pierwsza sie przywitalam
-Jestem (t.i) ale to juz pewnie wiecia a jest cos czego nie wiecie a mianowicie to ze jestem wasza fanka
-To bardzo nam milo miejmy nadzieje ze sie dogadamy-powiedzial Li
-Napewno a tetaz chaccie bo ida paparazzi i nie zdziwi mnie to jak juro bedziemy w gazecie
I ruszylismy do domu chlopcow...




Wiem krotki ale to tylko taki wstep CDN najprawdopodobnie juz juro i bazdzo was prosze KOMENTUJCIE bo to naprawde zacheca do dalszego pisania . Na sachete

5 KOMENTERZY = NEXT

~Mrs  Tomlinson


niedziela, 28 grudnia 2014

Imagin-Zayn

Witam przybywam dzisiaj do was z imaginem z Zaynem


                                                               (t.i)POV
Mam na imię (t.i) Payne ,jestem siostrą znanego na całym świecie i rozchwytywanego przez fanki Liam'a Payne , mam 20 lata.Kocham swojego brata ale czasami mam go dosyc. Od roku mieszkam z pięcioma najgłupszymi istotami ziemskimi czyli Louis'em,Harry'm,Liam'em,Niall'em i oczywiście Zyan'em w którym od dawna jestem zakochana i mój ''kochany'' braciszek o tym dobrze wie a tą wiedzę często wykorzystuje przeciwko mnie w jaki sposób? Tego dowiecie się z tej historii.
Zupełnie zwyczajny poranek?Zdecydowanie NIE dla mnie a mianowicie dlatego że wczoraj moja przyjaciółka miała urodziny i urządziła imprezę na której nieźle obie zabalowałyśmy.Wróciłam do domu nad ranem chyba było ok.10,00 a teraz słodko sobie śpię ale do czasu kiedy mój brat nie przerywa mi tej sielanki.
-(t.i) wstawaj!-krzyczy mi tuż nad uchem na co ja odpowiada mu uderzeniem w niego poduchom
-Nie idź sobie stąd głowa mnie boli-odpowiadam po czym odwraca się na drugi bok
-Ej a to za co ?
-Za miłośc do ojczyzny wiesz za to że mnie obudziłeś idioto
-Dobra już ale wstawaj
-Ok ale wyjdź i zamknij drzwi
-Spoko widzę Cię na dole za 15 minut 
-Dobra już dobra przyjdę-trochę to dziwne  że słucham się go jakby był moim ojcem.Kiedy Li wyszedł z mojego pokoju ja udałam się do łazienki i wzięłam szybki prysznic zrobiłam lekki makijaż i ubrałam na siebie to i wzięłam moja ulubioną torbę (wspominałam że szaleje na punkcie myszki mickey)



Zeszłam do kuchni i od razu Liam skomentował mój strój 
-O idzie nasza Mickey-i posłał mi swój słodki uśmieszek a ja nic mu nie odpowiedziałam tylko usiadłam do stołu
-Gdzie reszta?-zapytałam bo skapnęłam się że jest coś za cicho jak na nich
-Wyszli szykowac impreze na którą masz byc gotowa na 17,00 i uprzedzając twoje kolejne pytanie nie nie możesz zostac bo to niespodzianka dla ciebie i lepiej idź się szykowac-ja tylko spojrzałam na zegarek w salonie i wybiegłam z kuchni była już 16,20 a on dopiero mi to mówi.zajrzałam do szafy i od razu wiedziałam w co się ubiorę a mianowicie był to ten struj :
                                                                    
Włosy wyprostowałam i zostawiłam rozpuszczone kiedy zeszłam do kuchni okazało się że Li nie ma sprawdziłam telefon była 1 sms od Li
*LI*Pojechałem załatwic jeszcze kilka spraw przed imprezą o 17,10 przyjedzie po ciebie Lou:**
*(t.i)*Ok będę czekac xoxo
odpisałam mu miałam jeszcze 10 minut zanim pojawi się pasiasty więc zrobiłam sobie kanapkę bo przez Liam'a nie zjadłam śniadanie już kończyłam jeśc kiedy rozległ się dzwonek do drzwi spojrzałam na zegarek 17,10 (O jaki punktualny) pomyślałam i poszłam otworzyc drzwi i żeczywiscie za nimi stał Lou z jaką opaską w ręce
-Siema Miki porywam Cię ale najpierw muszę ci zawiązc oczy , rozkaz z góry.-powiedział i zawiązł mi oczy zanim zdążyłam coś powiedziec siedziałam już w samochodzie Lou wywnioskowałam to z tego że wszędzie roznosił się zapach jego perfum
-Siemano pasiasty też się stęskiniłam gdzie jedziemy
-Niespodzianka
-no powiedz proszę-prosiłam ale on nadal szedł w zaparte
-Nie powiem bo wtedy to już nie będzie niespodzianka
-Dobra ale chociarz powiedz za ile będziemy-odpuściłam proszenie bo i tak na nic by się nie zdało
-Już jesteśmy 
-Tak szybko?
Louis wysiadł z samochodu i obiegł go dookoła i otworzył mi drzwi po czym chwycił mnie w talii i zaprowadził do wnętrza chyba jekiegoś klubu nie wiem dokladnie bo mam zawiązne oczy
-Możesz zdjąc opaskę Louis?-zapytałam a on to uczynił moim oczom ukazała się pięknie wystrojona sala wszędzie pełno balonów i serpentyn
-NIESPODZIANKA!!!!!!!-krzyknęli wszyscy z 1D oraz moja przyjaciółka i jej chłopak poczym podeszli do mnie i uściskali tylko ON jedyny stał przy barze i nie ruszał się
                                                                     Zayn POV
Kiedy Louis i (t.i) weszli do klubu stanąłem jak wryty w ziemie wyglądała zjawiskowo miała na sobie sweter z myszką miki szalałam za nią , czarne rurki i miętowe krótkie converse. Kiedy wszyscy już od niej odeszli  postanowiłem działac.(t.i) od dawna mi się podobała ale nie miałem odwagi jej tego powiedziec ale postanowiłem sobie że to koniec z niepewnością i że dzisiaj w jej urodziny biorę się do roboty. Podszedłem do niej i chwyciłem za rękę i wyszeptałem do ucha 
-Choc ze mną na chwilkę pokarze Ci jaki mam dla ciebie prezęt
-Ok ale gdzie idziemy?-zapytała kiedy wychodziliśmy z klubu 
-Zobaczysz ale na razie nie podglądaj-powiedziałem po czym zasłoniłem jej oczy swoimi rękoma
Poszliśmy kawałek za klub była tam wielka łąka a że był wieczór słońce zachodziło postanowiłem pokazac (t.i) najpiękniejszy zachód słońca jaki widziała.Kiedy doszliśmy na miejsce odsłoniłem jej oczy a jej zaparło dech w piersiach poznałem to po tym że przestała na jakiś czas oddychac.
-Wiem że jest pięknie ale oddychaj bo inaczej jeśli się udusisz to Li mnie zabije-powiedziałem i uśmiechnąłem się a ona wypuściła całe powietrze z płuc ze świstem
-Zayn tu jest.... pięknie dziękuje że mnie tu zabrałeś-powiedziała i też się uśmiechnęła i odwruciła się w moją stronę i nasze spojrzenia się spotkały lekko pochyliłem się nad jaj twarzą i powiedziałem
-Kocham Cię wiesz?-i pocałowałem ją nie pewnie ale kiedy nie stawiała sprzeciwu zacząłem pogłębiac pocałunek a ona odpowiedziała mi tym samym i w tym momęcie rozległ się huk wystrzelanych fajerwerków wtedy oderwaliśmy się od siebie a ona wypowiedziała trzy najpiękniejsze słowa jakie mogły paśc z jej ust w moją stronę
-Ja ciebi też 
 kiedy obwruciliśmy się w stronę klubu zobaczyliśmy resztę imprezowiczów bijących brawo
-Najlepszy prezent urodzinowy ŚWIATA -wyszeptała mi do ucha i z resztę udaliśmy się do klubu
-Teraz jesteś moją i tylko moją małą myszką miki-powiedziałem a ona odpowiedziała mi uśmiechem teraz należała tylko i wyłącznie do mnie i do nikogo innego.

2 lata później
 Ja i (t.i) jesteśmy małóżeństwem i już i  za kilka miesięcy na świat przyjdzie nasz mały potomek synek któremu damy na imię Alan. Zayn,(T.I) i Alan Malik jak to pięknie brzmi prawda.   KONIEC
~Karolina








czwartek, 25 grudnia 2014

Imagin świąteczny z one direction

Bardzo Was przepraszam za opóźnienie ,ale nareszcie jest IMAGIN ŚWIĄTECZNY Z 1D.




Jak co roku od kiedy wyprowadziłaś się do Londynu święta Bożego narodzenia miałaś spędzic sama nie byłaś zbytnio zadowolona a twoja podświadomośc jeszcze cię dobijała mówiąc;"i po co ci to było wyprowadziłaś się tu i co święta będziesz spędzac sama w tym małym czymś co nazywasz mieszkaniem",postanowiłaś coś zmienic.Wyszłaś na zakupy żeby kupic jakiś mały upominek sobie i swoim rodzicom i jak co roku wysłac im to pocztą.Kiedy wychodziłaś z ostatniego sklepu ujrzałaś znajome Ci twarze (byłaś fanką 1D i właśnie ich zobaczyłaś).Chłopcy szli w twoją stronę więc postanowiłaś do nich zagadac i poprosic chociaż o autograf,
-Hej mogę prosic was o autografy-chłopaki spojrzeli najpierw na ciebie a potem na siebie nawzajem
-What?-powiedzieli zgodnym chórem,dopiero teraz skapnęłaś się ,że powiedziałaś to po polsku i cię nie zrozumieli czasami się zapominałaś i mówiłaś po polsku
-Cześc czy mogę dostac wasze autografy,jestem waszą wielką fanką-powiedziałaś to samo tyle ,że po angielsku
-Tak oczywiście , ale następnym razem mów do nas w języku który rozumiemy ok?-odpowiedział Ci Liam
-To może pójdziemy gdzieś usiąśc będzie wygodniej i może trochę pogadamy żeby się lepiej poznac-zaproponował Harry
-Dobra ,ale najpierw nasza śliczna towarzyszka powie nam ja ma na imię-wtrącił Louis
-Jestem [T.I]
-Choccie bo zaraz będą tu tłumy rozwrzeszczanych fanek ,a tak a pro po dlaczego tak spokojnie zareagowałaś jak nas zobaczyłaś inne pewnie od razu by się na nas rzuciły z krzykiem?-zapytał Niall patrząc i mierząc Cię swoim podejrzliwym wzrokiem tak , że aż się zarumieniłaś
-Po prostu nie chciałam byc nachalna i się narzucac tylko byc kulturalna i zrobic dobre pierwsze wrażenie na moich pięciu idolach jak i zarówno idiotach których tak kocham-odpowiedziałaś a oni zrobili miny jakich nie zapomnisz do końca swojego życia.
-Miło nam ,że ktoś taki się w nas podkochuje ale za tych 'idiotów' to się chyba obrażę- Louis próbował udawac obrażonego na co ty i reszta wybuchliście głośny śmiechem
-Chyba nie będziesz się na mnie gniewał?-zrobiłaś słodkie oczka i mocno Go przytuliłaś i usłyszałaś głośne "UUUU" za swoimi plecami odwróciłaś się i pokazałaś reszcie język.
-Nie będę jak obiecasz mi coś-powiedział pasiasty.
-Ale co?-zapytałaś na co on uśmiechnął się i pokazał swoje ząbki
-Dowiesz się w swoim czasie, a teraz chaccie bo zaraz naprawdę nas zobaczą
Całą drogę do kawiarni rozmawialiście o wszystkim i o niczym kiedy dowiedzieli się że jesteś z polski poprosili abyś nauczyła ich swojego ojczystego języka zgodziłaś się a oni skakali z radości jak małpy i już nie miałaś cienia wątpliwości co do tego że Oni nie są normalni "Oj będzie ciężko czegokolwiek nauczyc te niespełna umysłu małpy"odezwała się twoja ukochana podświadomośc a tylko przytaknęłaś jej skinieniem głowy na TAK.Doszliście do kawiarenki...
                                                                KAWIARNIA
Weszliście do środka zajeliście wolny stolik i zaczęliście rozmowę:
-[T.I] opowiedz nam jak jest tam u ciebie w Polsce to jeden z niewielu kraj których jeszcze nie odwiedziliśmy-powiedział Zayn kładąc nacisk na słowo ''jeszcze''
-No właśnie opowiedz nam coś o sobie i o twoim kraju-odezwał się Louis i wytęrzył wzrok gapiąc się na ciebie dopiero teraz dostrzegłaś jak piękne są jego oczy na żywo a nie na plakatach w twoim pokoju(W sumie to całym mieszkaniu)
-No i powiedz czy macie tam jekieś dobre jedzenie-wtrącił Niall
-No OK więc tak mam na imię [T.I],mam 20 lat i od trzech lat mieszkam na obrzeżach Londynu dokładniej mówiąc w Doncaster czyli rodzinnym mieście Lou niedaleko jego domu w bardzo ale to bardzo małym mieszkanku,mieszkam sama bo moja rodzina została w Polsce.A jeśli chodzi o mój rodzinny kraj to jest tam bardzo sympatycznie ludzie są mili, jest dużo,wręcz za dużo zabytków,jest to bardzo spokojny kraj zważywszy na to że graniczy z Ukrainą na której obecnie toczy się wojna.
-A co z jedzeniem macie tam jakieś rarytasy?-przerwał Ci Niall
-Daj mi dokończyc to się dowiesz, a więc jedzenie też mamy przyzwoite ale szczerze nie lepsze od Londyńskiego, i to by było na tyle.
-Ok zrobiło się późno więc my się a ty z nami skoro gnieździsz się sama w swoim nieprzyzwoicie małym mieszkanku zapraszamy cię do siebie do domu i spędzisz czas w takich warunkach w jakich przystało przebywac tak pięknej kobiecie-powiedział Louis a ty odpowiedziałaś mu czerwonymi rumieńcami na swojej twarzy na co on słodko się uśmiechnął.Okazało się,że chłopcy są tu samochodem , wszyscy wsiedliśmy do auta i ruszyliśmy po ich dom właściwie to wielką wille "No mieszkac w takich warunkach to ja rozumiem"odezwała się twoja głupia podświadomośc.
-Pierwszy raz wizę tak ogromny budynek w którym mieszkało by tylko pięc osób-powiedziałaś
-Jeśli chcesz to może się zmienic-powiedział z uśmiechem Louis.
-Co mas zna myśli mówiąc że możemy to zmienic?-zadałaś mu pytanie
-Ale chcesz to zmienic?-odpowiedział mi pytaniem na pytanie
-Nie wiem  tak?-nie byłaś pewna tego co powiedziałaś 
-Chodziło Mi oto abyś wprowadziła się do nas i mieszkała w przyzwoitych warunkach-powiedział pasiasty
-Louis to miło z twojej strony ale...-zawahałaś się
-Nie ma żadnego ALE -powiedział stanowczo
-Daj mi skończyc.Ja po prostu nie mogę dopiero się poznaliśmy-odpowiedziałaś
-po pierwsze...nie mieszkasz w przyzwoitych warunkach,po drugie...nie będziesz mieszkała sama ze mną będzie nas sześc osób i po trzecie...czy ty się nas boisz?-powiedział to tak przekonująco ,że nie wiedziałaś co zrobic.
-Wiesz że ci nie odmówię prawda,przynajmniej nie potrafiłabym was zawieśc jesteście zbyt ważną częścią mojego życia-powiedziałaś a oni się uśmiechnęli 
-Więc się zgadzasz?-zapytał pasiasty
-No TAK idioci zamieszkam z Wami,ale...-trzymałaś ich cały czas w napięciu
-Ale co no mów-niecierpliwili się
-po pierwsze...musicie mi coś obiecac  ,Niall ty że nie zostanę zjedzona,Zayn,Liam,Harry i Lou wy że będziecie go pilnowac,po drugie... Że przyłożycie się do nauki mojego ojczystego języka,i po trzecie...Że dostanę od każdego po buziaku.
-OK-wrzasnęli wszyscy na raz tak że prawie ogłuchłaś
-To choccie bo robi się zimno.
Weszliście do środka dom był piękny chłopcy pokazali ci gdzie będziesz mieszkała i oprowadzili cię po domu  całe trzy dni bo tyle zostało do Wigili spędziliście na nauce j.polskiego,oglądaniu TV i obijaniu się na kanapie.nareszcie nadszedł ten wspaniały dzień z samego rana oznajmiłaś chłopakom że idziesz na zakupy bo przecież dzisiaj Wigilia a wasza lodówka świeci pustkami a poza tym musiałaś kupic im jakieś prezenty pod choinkę i Louisowi na urodziny.W sklepie sporzywczym kupiłas to co będzie ci potrzebne do przyrządzenia tradycyjnych POLSKICH potraw Wigilijnych bo chciałaś zrobic chłopcom niespodziankę.Na prezenty wybrałaś;dla Nialla poduszkę w kształcie hamburgera i koszulkę z napisem '' food , sleep and sing is my life'',dla Harrego , Zayna i Liama identyczne koszulki z napisem "I LOVE POLAND and POLISH GIRL"a dla Louisa pod choinkę poduszkę w kształcie marchewki a na urodziny perfumy Clavin Kline bo to były twoje ulubione i najnowsze Vans'y w kolorze czerwono-czarnym i zamówiłaś dla niego tort urodzinowy w kształcie kiści marchwi z napisem Happy B-day Louis który odebrałaś po skończenu wszystkich zakupów.Wróciłaś do domu i nikogo w nim nie zastałaś więc sprawdziłaś telefon i zobaczyłaś wiadomośc od Louisa ''poszedłem na zakupy ,a chłpaki gdzieś wybyli nie spodziewaj się nas w domu wcześniej niż o 19,00" w duchu ucieszyłaś się że ich nie ma bo i tak chciałaś się ich gdzieś pobyc żeby nie zobaczyli niespodzianki jaką jest tradycyjna POLSKA wigilia.Po czterech godzinach stania przy garach miałaś już wszystko gotowe spojrzałaś na zegarek 18,20 poszłaś się wykąpac.Po kompieli ubrałaś się w to:


Zeszłaś na dół już ubrana spojrzałaś na zegar 18,50 rozłożyłaś wszystkie potrawy na stole a zapakowane prezenty po choinkom i wtedy do domu wpadli wystrojeni i z torbami w rękach które zaraz wylądowały pod choinką.
-Co tak pięknie pachnie?-zapytał największy głodomor tego świata czyli Niall
-Niespodzianka to jest tradycyjna POLSKA wigilia którą sama przyrządziłam  tak jak to jest u nas w Polsce.
-Super jesteś boska [T.I] wiesz?-powiedział nie kto inny jak Daddy 
-Wiem siadajcie do stołu zanim wszystko będzie zimne i moja robota pójdzie na nic
-Przy Niallu nawet nie wiem czy zostanie coś dla nas-Wtrącił Harry
Po zjedzonej kolacji która wszystkim smakowała i po stwierdzeniu chłopaków że muszę częściej gotowac im polskie przysmaki na co ja odpowiedziałam że mieszkam tu dopiero od trzech dni a oni chcą już mnie wykorzystac przyszedłczs na rozpakowywanie prezętów na co oin cieszyli się jak głupi do sera.Pierwszy za otwieranie prezętów wziął się Niall 
-Od kogo jest ta torba?-zapytał wskazując na torbę w hamburgery
-Ode mnie -odpowiedziałam
-WOW [T.I] jesteś boginią połączyłaś trzy rzeczy jakie kocham w jednym prezęcie-powiedział i zabrał się za otwieranie reszty.Następny za prezęty wziął się Louis nie wiem czemu ale kiedy sięgnął po moją torbę nie wiedziec czemu aż ścisnęło mnie w brzuchu
-Super poduszka w kształcie marchewek!!!-powiedział po czy mnie przytulił 
-Skąd wiedziałeś że to ode mnie nic ci nie mówiłam-zdziwiłam się
-[T.I] myślisz że tym idiotom chciałoby się fatygowac po prezęt dla mnie dalej niż do warzywniaka? 
Następna trójka otworzyła prezęty ode mnie jednocześnie i ku mojemu zaskoczeniu rzucili się na mnie i mocno przytulili co świadczyło że prezęty im się podobały.Pomaszerowałam do kuchni ciągnąc za sobą za ręce Harrego i Liama poprosiłam ich żeby zpaplili świeczki na torcie dla Lou.wyszliśmy z kuchni śpiewając Happy Birthday a ty wręczyłaś mu prezent który bardzo mu się podobał Louis podszedł zdmuchnął świeczki  a kiedy zapytaliśmy go jakie życzenie wypowiedział on odparł: 
-Aby pewna osoba w tym pomieszczeniu spełniła moją jedną prośbę-powiedział 
-Kto?-zapytałam
-Ty głuptasie-odpowiedzieli mi chórem pozostali domownicy
-Ale co mam zrobic?-zapytałam
-Pocałowac mnie-powiedział pewny siebie pan marchewka
-Z miłą chęcią-powiedziałaś po czym niemalże rzuciłaś  się na jego gorące usta a on odwzajemnił pocałunek pogłębiając go
-Ej koniec bo nam się udusicie-krzyknął Harry a wy oderwaliście się od sieebie
-Najlepszy prezęt urodzinowy Świata !!!-krzyknął Louis -ale ty jeszcze nie zobaczyłaś jaki my mamy dla ciebie prezent gwiazdkowy-dokończył i cały czas trzymając cię w talii wyprowadził cię na zewnątrz a ty ujrzałaś nowiutkie srebrne lamborgini z wielką kokardą na podieździe 
-To naprawdę dla mnie jesteście BOSCY normalnie najlepsi na świecie-powiedziałaś ze łzami w oczach i mono ich do siebie przytuliłaś a Louisowi podarowałaś jeszcze buziaka prosto w usta.Po tych wydarzeniach ty i Louis zostaliście parą ich fanki bardzo cię polubiły a ty polubiłaś je i zdałaś egzamin na prawojazdy i teraz to ty wozisz wszędzie chłopaków do puki Liaś nie zrobi prawka.




Za wszystkie błędy bardzo przepraszam.I badzo was proszę komentujcie to dodaje weny serio a i przy okazji z kim ma byc następny imagin i nie zrobiłam tak jak pisałam w zapowiedzi tylko połączyłam dwa pomysły w jedną całośc piszcie czy wam się podobało.
~Karolina