poniedziałek, 16 lutego 2015

Liam cz.3

"To kogo tam zobaczyłam było nie do zniesienia"
T:Boo proszę wracajmy już do domu błagam-powiedziałam spanikowanym głosem
L:Hej mała co jest?coś się stało
T:Zobacz kto tam stoi to przecierz nasz ojciec(znaliśmy go z lou z wyglądu ze zdięć i opowieści mamy)
L:Czego On tu szuka nie doś krzywdy już narobił?!-było widać że się zdenerwował bo wszystkie jego mięśnie się napieły i jeszcze mocniej się we mnie wtulił
Li:Louis ,ej stary spokojnie choćmy już do domu
Jak Li zaproponował tak się stało w drodze powrotnej byłam cała roztrzęsiona bo zataiłam przed Lou jeden dość istotny fakt...Gdy doszliśmy do domu szybko zdjełam buty i udałam sie do swojego pokoju uprzednio zamykając drzwi na klucz po czym sięgnęłam do szfki po paczkę papiersów wzięłam ją ze sobą ,usiadłam na parapecie odpaliłan jednego otwierając okno aby w razie czego nikt nic nie poczuł.Po spaleniu pierwszego był drugi...trzeci...czwarty...piąty i trwało by to tak długo dopuki nie skończyły by mi się papierosy ale ktoś mi beszczelnie przerwał wchodząc do pokoju zaraz...zaraz jak On to zrobił skoro dzrzwi były zamknięte na klucz od wewnątrz
T:Nie warzne kim jeste$ wyjdź stąd!
L:Do swojego brata się tak odzywać
T:Louis wyjdź stąd!chcę być sama!
L:Nie krzycz nie wyjdę dopuki nie powiesz mi co się dzieje i dlaczego tak zareagowałaś na widok ojca hm?
W odpowiedzi wstałam chwyciłam z szafki nocnej dwa przedmioty i czym prędzej wybiegłam z pokoju po czym zamknęłam się w łazięce siadłam na wannie wyjmując z zaciśniętej dłoni owe przedmioty a były to:woreczek z białym proszkiem i zwinięta chusteczka w której znajdowała się moja jedyna przyjaciułka...żyletka od£orzyłam na bok żyletkę ,usiadłam na podłodze gdzie w cztery równe kreski wydawkowałam sobie magiczny proszek i po kolei wciągnęłam pierwszą...drugę...trzecią i już miałam wciągać czwartą kiedy przerwało mi pukanie do drzwi
L:(t.i) wyłaź i nie rób nic głupiego!! Porozmawiajmy!Prosze wyjdź!
Nic nie odpowiedziałam tylko szybko wciągnęłam ostatnią dawkę na chwilę zamknęłam oczy czekając na efekt i już po chwili przyszła upragniona błogość . Chwyciłam za żyletkę zrobiłam pierwsze delikatne cięcie na lewym nadgarstku nie był to pierwszy raz jak się domyślacie ale wciąż miałam obawy co do tego następne były głębsze a ostatnie było na tyle głębokie że lekko syknęłam z bólu pio kilku minutach była już tylko ciemność już nie czułam bulu ostatnie co słyszałam to głos Louisa mówiącego"wywarzam drzwi!!!"
                       *Oczami Lou*
Widok który zastałem po wywarzeniu drzwi był przerarzający (t.i) siedziała przy umywalce cała blada a wokoło bbyła krew
J:(t.i)!!Nie siostra jak mogłaś to zrobić!!
Li:Lou stary co...Dzwonie po karetkę a ty przewiąrz jej mocno na ranami jakiś ręcznik czy coś trzeba zatrzymać krwotok
J:Ok
Jak kazał tak zrobiłem przewiązałem jej na ranami kawałek ręcznika a już po chwili w pomieszczeniu znaleźli się sanitariusze
S1:Prosze się odsunąć zabieramy ją do szpitala.Nosze szybko!
J:Mogę jechać z wami
S2:Jesteś kimś z rodziny
J:Tak jestem jej starszym bratem jest pod moją opieką
S1:W takim razie możesz jechć z nami zapraszam
J:Chłopaki ja jade do szptala jak chcecie to kluczyki od samocjodu są na komodzie w korytarzu
Z:Ok pojedziemy zaraz za wami chłopaki zbierać się!
                    W szpitalu
                    *Liam pov*
Obecnie stałem wraz z chłopakami przy recepcji i kłuciłem się z kobietom za ladą
J:Prosze nas tam wpuścić bo inaczej sami się tam dostaniemy!!
K:Prosze nie krzyczeć i ile razy mam panom powtarzać że jeśli nie są panowie rodziną pacjętki nie mogę panom udzielać informacji o połorzeniu pacjętki ani wpuścić panów dalej
Z:Proszę pani tam właśnie leży i walczy o życie siostra naszego przyjaciela-mówił tak spokojnie że aż mnie zdziwił kim jesteś i co zrobiłeś z naszym Zaynem hmm?-więc albo do kurwy nędzy nad tam cholera wpuścisz albo wejdziemy siłą i i tak dowiemy się gdzie ona leż prędzej czy później ją kurwa znajdziemy!!!!-odwołuje wszystko co powyrzej stary Zayn wrócił bejbe
K:Proszę nie przeklinać to jest szpital a nie jakaś speluna
Li:Teraz to pani przesadziła DO WIDZENIA!!!-krzyknąłem jej prosto w twarz i rusxyłem korytarzem przed siebie a chłopaki zaraz za mną szliśmy może z dwie minuty i zauwarzyliśmy siedzącwgo na ktzesełkach Lou z twarzą skryta w dłoniach.Podeszliśmy do niego a on podniusł wzrok i odtazu się we mnie wtulił
L:Li powiedz czemu ona to zrobiła przecierz nic takiego się nie stało ?
Li:Stary ja sam tego nie pojmuje ale oto musisz już zapytać (t.i)
L:Masz racje dziękuje wam za wszystko
Z:Nie ma za co .A co z (t.i)?
L:Lekarz na razie nic nie mówił tylko kazał czekać
H:Louis powinieneś o czymś wiedzieć znaleźliśmy to w łazience-powiedział i podał mu prawie pusty przezroczysty woreczek z odrobiną białego proszku
Z:I stary nie miej mi tego za złe ale poszperałem troche w jej pokoju i znalazłem jeszcze jakieś 16 woreczków tego świństwa
L:Spoko ciesze się że przeszukali$cie jej rzeczy teraz wiem na czym stoję
Li:O idzie lekarz zapytam go co z (t.i)
Li:Dzień Dobry panie doktorze czy mogę dowiedzieć się co z (t.i)(t.n)
Le:Czy jest pan kimś z rodziny
L:Ja jestem jej bratem i (t.i) jest pod moją opieką .Louis Tomlinson
Le:Miło mi pana poznać Zac Efron zatem zapraszam ze mną pana i jak mniemam pana przyjaciuł.A więc u pani (t.i) wykryt we krwi kokainę.Oprucz tego straciła sporo krwi i jest teraz mocno osłabiona ale jej stan jest stabilny.Odkryliśmy również stare blizny po cięciach czy pan o tym wiedział?
L:Nie nic mi o tym nie wiadomo ale pewnie było to spowodowane tym że niespełna rok temu nasza matka zmarła i (t.i) została w Donecaster sama.Czy możemy do niej wejść?
Le:Dobrze ale nie na długo jest osłabiona i potrzebuje odpoczynku
Li:Dobrze dziękujemy
Weszliśmy do sali w której lerzała (t.i) obecnie była odwrucone w stronę okna a jej wzrok był tski nieobecny ale można było zauwarzyć w jej oczach łzy
T:Lou ja was przepraszam ale ja już tego nie zniose to dla mnie za trudne
L:Ale (t.i) czego nie zniesiesz o co chodzi?
T:Bo...bo...jjjaa...n.nie..p.powiedziałam..t.t.tobie...cc..ałej...p..prawdy..o...o..o...ojcu
L:Jak to nie powiedziałaś mi całej prawdy o ojcu ? Oco chodzi?
T:Bo jeszcze kiedy byłam no wiesz w Donecaster to ojciec wielkrotnie mnie nachodził w domu ,w pracy
L:To czemu nie zadzwoniłaś?!
T:Nie mogłam ,nie chciałam ci psuć tego co robisz co kochasz robić.A tetaz obiecaj że już do końca mi nie przerwwiesz.
L:Obiecuje
T:Wy też -wskazała na nas palcem i pierwszy raz od dłurzszego vzasu uśmiechn€ła się a my połorzyliśmy prawą ręk€ na sercu a lewą podnieśliśmy do góry
Wsz:Słowo harcerza!
T:Wiecie że rzeden z was nigdy nie zostanie harcerzem jesteście na to zbyt głupi i nadpobudliwi
Li:Ej wcal nie
T:Dobra wracając pewnego razu kiedy wracałam późnym wieczorem z prscy ktoś napadł na mnie i przyłorzył mi coś do twarzy a obudziłam się rano w jakiejś starej szopie i wtedy przyszedł On rozumiesz nasz własny ojciec mnie porwał i zamknął o tym co potem zrobił chciałam opowiedzieć ci już dawno to stąd te ślady po cięciach ,papierosy i narkotyki bo domyślam się że już wiecie albo od lekarza albo któryś z was grzebał w moich rzeczach Louis mój własny ojciec on...on...mni..ee zgwałcił rozumiesz własny ojciec mnie zgwałcił po tym prubował jeszcze wiele razy ale udało mu się tylko raz broniłam się biłam go ale nie miałam już na nic siły od dłurzezego czasu nic nie jadłam ani nic nie piłam po tym jak wyszedł zauwarzyłam że zostawił otwarte drzwi i poczekałam aż odjedzie i ostatkiem sił uciekłam jak się okazało zabrał mnie do stodoły na farmie babci Lodzi a z tamtąd do domu miałam jakieś 20 minut drogi pieszo więc jakoś dostałam się do domu i to dlatego tak zareagowałam na jego widok boje się że przyjechał tu po mnie i że znowu mnie porwie Lou ja tak się boje-zakończyła swój monolog i rozpłakała się na dobre i wtuliła się w Lou
L:Jak dorwe gnoja to porzałuje tego co zrobił własnymi rękoma go zabije-wysyczał przez zęby cały czas tuląc do siebie (t.i)
T:Boo proszę obiecaj że nie będziesz działał pod wpływem impulsu i zbędnych emocji to nie ma sęsu już chyba wole i$ć na policje
L:Obiecam jeśli ty obiecasz mi że pojedziesz z nami w trasę dookoła globu
T:Obiecuje
L:W takim razie ja też obiecuje
N:Obiecanki cacanki gupiemu radość pewien słodki blondynek farbowany ale blondynek chce papu jest głodny
T:Żadna nowość Niall żadna nowość.No idźcie fajcie mu jeść bo jeszcze chłopaczyna nam z głodu padnie
Z:Jaja sobie robisz on przed wyjazdem zjadł 2 pizze ,burito i jeszcze naleśniki z czekoladą a on mi mówi że jest głodny ten to chyba słonia by zjadł i nadal byłby głodny
N:Ha ha ha bardzo śmieszne nie moja wina że moje brzuszko domaga się jedzonka.JA CHCE JEŚĆ!!! DAJCIE MI JEŚĆ!!!
Li:Ni przymknij się to jest szpital a nie zoo.Lou,Zayn,Harry idźcie z nim do baru niech coś zje
L:Nie ja zostaje z (t.i)
T:Nie Lou proszę idź odpocząć a ja chcę porozmawiać na osobności z Li ok?
L:Ok,Ok choć żarłoku i reszto
                       #(T.i) pov#
Musze mu w końcu o tym powiedzieć nie mogę dłużej zwlekać chociarz "co się odwlecze to nie uciecze"...Nie powiem mu to tu i teraz...

CDN
Elo elo trzy dwa zero to ja przybywam z kosmosu z nowy imaginem o Liasiu jak myślicie czego dowie się Li pisać komentarze bo inaczej spadnie na was klontwa WIELKIEGO BALTAZARA .Dobra koniec robienia sobie jaj jak powyrzej piszcie komy i...NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI
~Mrs.Tomlinson

środa, 4 lutego 2015

Imagin -Liam cz.2

Witam oto druga część opowieści o Liamie

                  *Rano,Dom chłopaków*
      Obudziłam się o 10.00 i nie w aucie pewnie Boo mnie przeniusł do domu
"Jaki on kochany".Udałam się do toalety umyłam sie i ubrałam w miętowe krótkie spodenki i czarną bluzkę z sercem (jest lato więc nawet w Londynie jest ciepło)odsłaniająccą trochę brzucha.Tak ubrana zeszłam do kuchni
T:Hej Boo(bo on był w kuchni a reszta grzała tyłki na kanapie
L:Cześć Miki ,jak się spało?
T:mówiłam ci już nie nazywaj mnie tak już ok?,A spało się dobrze ale nie musiałeś mnie przenosić mogłeś mnie obudzić
L:Dobra,dobra siadaj i jedz,chcesz kawy?
T:Poproszę kawe ale nie jestem głodna więc...NIALL CHCESZ MOJE ŚNIADANIE!!(wydarłam się z kuchni a po chwili blondynek był tuż obok i pałwszował moje kanapki
N:Dzięki jesteś najlepsza
Po tym jak Niall zjadł kanapki poszliśmy do salonu...
Z:Hej
T:Hej, jak wyspani bo miałam nadzieje że może pojedziemy na basen
L,Li,H,N:Jestem za
T:A ty Zayn
Z:No wiesz..ja..no..ten
T:Wysłów się wreszcie!!
Z:Nie umiem pływać
L:Spoko stary my cię nauczymy tylko się zgódź bo niechce żeby miki była smutna
Z,Li,H,N:Miki?(zapytali z miną typu WTF)
T:Tak BooBear mówi na mnie tak odkąd sięgam pamięciom
L:Dobra idziemy
T:Tak tylko skocze na góre po swój struj i możemy iść...
Jak powiedziałam tak też zrobiłam wzięłam jeszcze torbe plażową w panterkę do której spakowałam wodę,kanapki,krem z filtrem i najważniejsze moje miętowe fajki
Po zpakowaniu się zeszłam na dół gdzie czekała ubrana reszta,nie chciałam aby czekali więc ubrałam swoje zielone vans'y i wszyscy udaliśmy się do samochodu.Po jakiś 10 minutach drogi(jak się okazało mój brat nie może jeździć bo nie wie co to znaczy jazda zgodnie z przepisami)dojechaliśmy i udaliśmy się do recepcji kupiliśmy sześć biletów i poszliśmy do przebieralni.Spotkaliśmy się wszyscy na basenach wskoczyliśmy do wody (nawet Xayn jak się okazało nawet nieźle idzie mu pływanie po jakiejś godzinie zabawy pryskania się i wygłupów postanowiłam wyjść na fajke więc wzięłam ręcznik i papierosy z torby i udałam się na coś a'la patio i usiadłam na leżaku i zapaliłam papierosa następnie zaciągając się dymem po kilku zaciągnięciach usłyszałam głośne odkrzoknięcie za moimi plecami gwałtownie się odwruciłam chowając papierosa za plecami
L:Siostra co tam masz?
T:Nic
L:Wyciągnij ręce.
Jak kazał tak zrobiłam jego mina kiedy zobaczył w mojej ręce pqierosa była bezcenna
L:Co to ma być?Ty palisz?Od kiedy?
T:A więc to jest papierso(powiedziałam przez śmiech)Tak pale i Od śmierci matki
L:Masz z tym skończyć jasne? Oddawaj to!
T:Lou wiem martwisz się ale ja jestem dorosła
L:Wiem ale straciłem już mamę nie chcę stracić też ciebie rzucisz to?
T:Sprubuje dla ciebie ok?Ale cudów nie obiecuje
L:Dobra więc jak przyjedziemy to wszystkie twoje papierosy lądują u mnoe
T:Ale...Lou..
L:Nie ma ale choć bo chłopakom się już nudzi i będziemy się zbierać
Po dopaleniu papierosa ruszyłam za Lou jak się okazało chłopaki są już w szatni więc i my poszliśmy się przebrać ka po ubtaniu się poszłam wysuszyć włosy...nagle usłyszałam kogoś za sobą
Li:Boo
Na co ja pinęłam ze strachu a on się zaśmiał a w nagrodę dostał po głowie
Li:Ej za co to
T:Przestraszyłeś mnie idioto
Li:wim i oto chodziło a teraz choć reszta czeka
T:To poczeka ja susze włosy
W odpowiedzi dostałam to że bezczelnie wziął mnie na ręce i wyniusł na parking gdzie podejrzewam stała reszta ze znakiem zapytaania na twarzach
Li:Co sama nie chciała iść to ją wyniosłem
H:Dobta nie ważne jedźmy
I tak zrobiliśmy
L:Miki?
T:Co?
L:Nadal lubisz śpiewać?
T:Nooo...ale do rzeczy
L:Dzisiaj wieczorem robimy małą impreze i wiesz może mogłabyś coś zaśpiewać?
T:Boo wiesz że znam tylko kilka waszych piosenek i naszą z dzieciństwa
L:A ja nie widze problemu możesz zaśpiewać naszą piosenke
T:No ok ok zaśpiewam
Wsz:Tak!!!
Po półgodzinnej drodze powrootnej byliśmy na miejscu skoro do imprezy zostały tylko jekieś 2,5 godziny to ja powędrowałam na górę pod prysznic uprzednio zamykając drzwi łazienki po odprężającej kompieli wyszłam owinięta ręcznikiem z łazienki do swojej sypialni jako strój wybrałam proste miętowe rurki gdzieniegdzie z białymi plamkami i do tego białą lekkoprześwitującą koszule bezrękawów tak ubrana poszłam z powrotem do do łazienki w celu zrobienia lekkiego makijażu który składał się z podkładu,lekkiego różu na polikach,delikatnego cienia oraz eyelinera i tak przygotowana poszłam po jakieś dodatki i zeszłam na dół gdzie czekała teszta
Li:Ty stary ale ta twoja siostra ma figure
L:Wiem a tylko spróbuj się do niej zblirzyć
Z:Lou twoja siostra powinna zostać modelką
L:Kolejny a spróbujcie ją tknąć a utukę
T:Hej to jak zaczynamy
Z:Tak
L:To najpierw moja sis nam zaśpiewa i zaczynamy bibe!!
T:Ok,to Niall mogę prosić cię o gitare
N:Jasne już idę
Niall przyniusł mi gitarę nastroiłam ją i zaczełam grać dobrze znaną mi melodie z dzieciństwa
*Ty*
Znowu Ty
Z tej ponurej wieży szarych dni
Kradniesz moje serce
Musisz być księciem

Tylko Ty
Mało co i przytaknęłabym
Tej rutynie co z miłości drwi
Jesteś obok mnie
Obok mnie, obok mnie, obok mnie
*Ty i Lou*
Zrób co się da, co tylko się da
Niech nasza bajka trwa
Chcę jak księżniczka z księciem
Mknąć po niebie
Przez siedem mórz, gór, ulic i rzek
Gdy inni mówią nie
Będziemy biec do siebie

Przez ten mur
Dziwnych spojrzeń których pełno tu
Przez czerwone światła gorzkich słów
Biegnę
*Lou
Przez miasta kłamstw
Zmuszeni biec co dnia
By poznać jedną z prawd
Ty i ja
*Ty*
Zrób co się da, co tylko się da
Niech nasza bajka trwa
Chcę jak księżniczka z księciem
Mknąć po niebie
Przez siedem mórz, gór, ulic i rzek
Gdy inni mówią nie
Będziemy biec do siebie

Rzeczywistość i marzenie
Muszą się wciąż o nas bić
Naszą bajkę pisz codziennie
Skrytą w prozie zwykłych dni
*Ty i Lou*
Zrób co się da, co tylko się da
Niech nasza bajka trwa
Chcę jak księżniczka z księciem
Mknąć po niebie
Przez siedem mórz, gór, ulic i rzek
Gdy inni mówią nie
Będziemy biec do siebie
Po skończeniu piosenki dostaliśmy wielkie brawa a potem miny typu WTF
T:Pewnie zastanawiacie się dlaczego w innym języku?
Z,Li,N,H:Tak
T:To ojczysty język naszej mamy jak ja i Boo byliśmy mali mama nas tego nauczyła to jedyna piosenka jaką znamy w jej jezyku
H:A jaki to język?
L:To po Polsku.
Z:Może później zaśiewacie jeszcze coś
T:Może później,a teraz zaczynajmy
Li,L,Z,N,H:Za!!!
Jak na każdej imprezie były tańce i alkochol.Ok godz 02.00 (mówię ok bo jakiś czas temu straciłam rrachube czasu)poszłam chwiejnym krokie do swojej sypialni
                           *Rano*
Obudziłam się kiedy usłyszałam że ktoś wchodzi do pokoju
Li:Hej mała
T:Cześć Li mógłbyś zasłonić rolete żebym mogła otworzyć oczy Plooooooose
Li:Ok już zasłaniam
T:Dzięki Li jesteś kochany
Li:Jak się spało
T:Spało dobrze oprócz tego że od drugiego drinka nic nie pamiętam i cholernie boli mnie głowa
Li:Na tacy masz wode i tabletki pio nich poczujesz się lepiej a ja ide obudzić reszte rybek z ferajny
T:Ok ja się ubiorę i zejde do ciebie do kuchni za jakieś 20 minut
Li:Będe czekał
I poszedł obudzić resztę a ja zabrałam swoje rzrczy dzisiaj postawiłam na łosośową rozkloszowaną spudniczkę i do tego białą bluzkę z miśkiem na ramiączka.Udałam się do łazienki wykonałam podstawowe czynności zmyłam wczorajszy makijaż a postanowiłam postawić na lekką kreske eyelinerem i tyle.Tak przygotowana zeszłam na dół gdzie w kuchni siedziała reszta
Z:Hej modelko
T:Hej modelu
L:Cześć siostra
T:Cześć brat
H:Hej mała
T:Hej duży
N:O (t.i) wiesz jak ja cię kocham
T:Cześć Niall też cię kocham i uptzedzając twoje kolejne pytsnie tak możesz zjeść moje śniadanie
N:Dzięki,dzięki,dzięki jesteś wielka
T:Smacznego!!!(krzyknelam z salonu w ktorym obecnie siedze i gram sobie na pianinie dobrze znaną melodie każdej Directioner a mianowicie "They don't know aboult us" po chwili do moich uszu dotarły ich głosy odwróciłam się i zobaczyłam że zblirzają się w moją strone śpiewając gdy doszli oparli się o pianino ja grałam a oni śpiewali

Liam,(t.i)
People say we shouldn't be together
We're too young to know about forever
But I say
They don't know
What they're talk - talk - talking about

Harry:
Cause this love is only getting stronger
So I don?t want to wait any longer
I just want to tell the world that you're mine, girl

All:
They don't know about the things we do
They don't know about the I love you's
But I bet you if they only knew
They'd just be jealous of us
They don't know about the up all nights
They don't know I've waited all my life
Just to find a love that feels this right
Baby, they don't know about, they don't know about us

Niall:
One touch and I was a believer
Every kiss gets a little sweeter

Harry:
It's getting better
Keeps getting better all the time, girl

All:
They don't know about the things we do
They don't know about the I love you's
But I bet you if they only knew
They'd just be jealous of us
They don't know about the up all nights
They don't know I've waited all my life
Just to find a love that feels this right
Baby, they don't know about, they don't know about us

Louis,(t.i)
They don't know how special you are
They don't know what you've done to my heart
They can say anything they want
Cause they don't know us

Niall:
They don't know what we do best
It's between me and you
Our little secret

Zayn,(t.i)
But I wanna tell them
I wanna tell the world
That you're mine, girl

All:
They don't know about the things we do
They don't know about the I love you's
But I bet you if they only knew
They'd just be jealous of us
They don't know about the up all nights
They don't know I've waited all my life
Just to find a love that feels this right
Baby, they don't know about, they don't know about us
They don't know about the things we do
They don't know about the I love you's
But I bet you if they only knew
They'd just be jealous of us
They don't know about the up all nights
They don't know I've waited all my life
Just to find a love that feels this right
Baby, they don't know about, they don't know about us

Zayn:
They don't know about us

Po zaśpiewaniu jeszcze kilku piosenek wybraliśmy się do parku a to kogo tam zobaczyłam było nie do zniesienia...
Cdn

Jak myślicie kto będzie w parku?Proszę o wasze propozycje oraz opinie w konenyarzach
~Mrs.Tomlinson


czwartek, 29 stycznia 2015

Imagin-Liam

Witam to znowu ja trochę mi przykro że nie ma komentarzy a jest już 88 wejść. Więc proszę jeśli czytasz komentuj.

      Jestem (t.i) Tomlinson ,jestem siostrom Tommo (Louisa Tomlinsona),mam 21 lat i dzisiaj przeprowadzam się do mojego brata do Londynu Łiii?(czujecie ten sarkazm) to nie tak że się nie ciesze bo się ciesze wkońcu po 2 latach rozłąki zobacze mojego kochanego starszego brata,ale jest jeden problem bo tam mieszka jeszcze reszta (oczywiście nie przeszkadzają mi wszyscy)tylko Harry ,bo denerwwuje mnie jego zachowanie (cholerny podrywacz) mam nadzieje że nie spędze z nim zbyt dużo czasu chyba że przez dwa lata się zmienił no do rzeczy za godzine mam samolot i właśnie mam zamiar się wykompać...Po wykonaniu wszystkich podstawowych czynności toalety ubrałam się w zwykłe czarne rurki i bluzkę z myszką miki a na to potem załorze bluze (jest wiosna więc ciepło).Zeszłam do kuchni zrobiłam sobie kanapki(jeśli kanapką możne nazwać kawałek wasy)mama zawsze mówiła że mało jem(właśnie mówiła ponieważ rok temu zginęła w wypadku i zostałam sama bo tata nas zostawił kiedy ja z Lou byliśmy mali).Więc po zjedzeniu"kqnapki" założyłam bluzę i moje kochane miętowe converse(prezent od Lou na urodziny zresztą jak każde converse jakie mam bo On kupuje mi na prezent tylko buty)i wyszłam na zewnątrz,a moje ovzy oślepiło słońce więc zdiełam z włosów moje aviatory i załorzyłam
"Odrazu lepiej"powiedziałam po nosem i ruszyłam w strone przystanku bo z 10km nie będe szła piechotą.Po 20 min przyjechał autobus i pojechałam na lotnisko dojechaliśmy po jakiś piętnastu minutach.Udałam się na odprawe i ufałam się do samolotu i usłyszałam dźwięk telefonu przyszedł sms od Lou
*BooBear*
Jak tam ?gdzie jesteś?
*(t.i)*
Ok właśnie wsiadłam do samolotu Boo a co stęskniłeś się?
*BooBear*
No pewnie mała przecież nie widziałem cię całe dwa lata!I o Jezu jak nawno nikt mnie tak nie nazywał
*(t.i)*
Jak Boo czyli to nadal tylko mój zwrot ciesze się.Wiem że minęło troche czasu ale to nie moja wina
*BooBear*
Wiem wiem a jak sobie radzisz pi ...no wiesz
*(t.i)*
Spoko wszystko ok ale muszę kończyć bo ruszamy.Będę za jakieś trzy godzinki przyjedziesz po mnie na lotnisko?
*BooBear*
Pewnie że będę a mogę wziąść chłopaków?Plooooose
*(t.i)*
Ok no wejź.Pa pa całuski
I już nie odpisał a ja ruszyłam tzn samolot ruszył a ja z nim.Po trzech godzinach byłam już na lotnisko wzięłam walizkę i dopiero załuważyłaam że roi się tu od dziewczyn
"No tak wkońcu chłopaki przzyjechali ale skąd one to wiedziały że oni tu będą" gdy skończyłam swoje przemyślenia zaczęłam zblirzać sie do chłopaków i kiedy znalazłam się przy louisie...
T:Mogę autograf?
L:Pewnie jak masz na imię
T:No chyba sobie jaja robisz niewiesz jak ma na imię twoją sis.Foch!
L:(t.i)!!!!!!!Siema mała nareszcir e jesteś-powiedział i mocno mnie przytulił
T:Tak to ja ,ale koniec tych czułości udusisz mnie!!
Li:Lou,Lou,Lou!!!
L:co?
Wsz:Puść ją!!!!
T:Dziękuje wam chłopcy-poewiedziałam i przytuliłam ich wszystkich na raz
N:Proszę bardzo ale choćcie już do domubo jestem głodny
Z:żadna nowość
Udaliśmy się do domu przez całą drogę siedziałam przytulona do Lou i opowiadałam mu co robiłam przez te dwa lata a kiedy skończyłam zlon zaczął opowiedać i mawet niewiem kiedy zasnęłam wtulona w niego nie to że jego opowieści były nudne wręvz przeciwnie ale po prostu byłam bardzo zmęczona podróżą...

Cdn
Jak wspomniałam wyżej wejścia rosną a komentarzy noe ma ale z racji tego że dziś są moje urodziny postanowiłam zrobić wam niespodziankę i do ldać nowy imagin.
~Mrs.Tomlinson

piątek, 9 stycznia 2015

Zayn cz.4

                        Dom chłopców
  Do domu dojechaliśmy chyba szybko niewiem bo znowu usnęłam wtulona w Zayna.Obudził mnie Jego głos
Z:Wstawaj mała już jesteśmy
powoli otworzyłam oczy
Z:Hej modelko
T:Hej modelu
Z:Jak się spało?
T:muszę powiedzieć że wygodna z ciebie poduszka.
Z:Miło mi a tetaz choć Harry robi kolacje
T:ok jestem za
I ruszyliśmy do domu w środku już roznosił się piękny zapach z kuchni
N:Harry no ile jeszcze?
H:Długo żarłoku poczekasz!
Z:Hej ci to za krzyki
H:O Zayn ,(t.i) siadajcie zaraz nakładam
Usiedliśmy do stołu razem z Niallem ,Liamem i Louisem i po chwili dołączył do nas Harry z jedzeniem.
H:Dla nas piure z ziemniaków i kurczak pieczony , a dla naszej wegetarianki omlet a'la Styles
T:Dzięki Harry ale nie musiałeś nie zjem aż tyle-powiedziałam patrząc na cały talerz omletu z uśmiechem
H:Oj nie marudź tylko jedz jesteś strasznie chuda
T:Przesadzasz,ale dobra to Smavznego życzę.Kolacja minęła nam na rozmowach na rużne tematy.Po pisprzątaniu przezemnie i Zayna po kolacji bo reszta połorzyła swoje szanowne dupska na kanapie w salonie i nie raczyli się ruszyć poszliśmy z  Zaynem i staneliśmy im na środku ekranu
L:Ej co to ma być
Z:To zakare ze nam nie pomogliście
T:Teraz wy grzecznie pójdziecie spać i wrucicie dopiero rano zrozumiano?
W:Tak mamo!
T:Odmaszerować!!
W:Tak jest!.zasalutowali i grzecznie pomaszerowali na góre a my z Zaynem zostaliśmy w salonie i włączyliśmy jakiś film naet niewiem jaki bo przez cały vzas gapilam się na Niego i raz po raz spotkałam się z jego spojrzeniem i w tedy On się tak słodko uśmiechał.Siedzieliśmy tak do ok.01.00 w nocy następnie Zayn odprowadził mnie po drzwi mojego pokoju i zrobił coś czego się nie spodziewałam delikatnie pochylił się w moją strone ostatni raz spojrzał w moje oczy i delikatni musnął moje wargi swoimi kiedy zoriętował się że nie stawiam sprzeciwu złączył nasze usta w pełny uczuć namiętnym pocałunku
T:Kocham Cię Zayn od zawsze cie kocham ale...-nie było dane mi dokączyć ponieważ znowu wpił się w moje ust ale bardziej zachłannie
Z:Ja też cię kocham (t.i)
Udaliście się do swoich pokoji dając sobie jeszcze namiętnego całus
Z:Dobranoc modelko
T:Dobranoc modelu


Po tych wydarzeniach ty i Zayn zostaliście parą a po miesiącu On oświadczył ci się.Fanki chłopców polubiły cie i życzą wam szczęścia ,oczywiście pojawiają się też hejty na twój jak i wasz temat ale kiedy Zayn jest obok niczym sie nie przejmujesz.Chłopcy nawet zabrali cię w trasę i to właśnie tam Zayn ci się oświadczył dokładnie w Paryżu a kiedy zapytałaś :Dlaczego właśnie tu? odpowiedział:Bo przecież to miasto zakochanych modelko i kiedyś ty będziesz chozić tu na najlepszych pokazach mody na świecie bo jesteś najpiękniejszą kobietą jaką kiedy kolwiek spotkałem i aż dziwie się że Niall to twój kuzyn-za co dostał kuksańca w bok i słodkiego całusa.

~Mrs.Tomlinson

środa, 7 stycznia 2015

Zayn cz.3

Po śniadaniu udaliśmy sie do salonu i reszte dnia spędziliśmy na oglądaniu TV nawet nie wiem kiedy usnelam na kolanach Zayna.Obudził mnie wrzask Li
~Dalej ubierajcie sie bo sie spuźnimy!!!
~Li ciszej (t.i) śpi-syknął przez zęby Zayn
~Już nie śpi co się dzieje?-zapytałam zaspanym głosem
~To dobrze leć na góre sie przebrać i idziemy bo się spóźnimy
~Ok już idę bo latac nie umie
Jak powiedzialam tak tez zrobilam przebralam sie w krotkie spodenki jransowe z białymi plamami i szarom bluzke na krótki rękaw z myszką miki na twarz nqłorzyłam podkład a oczy podkreśliłam kredką i tak przygotowana zeszłam na dół i znowu to samo wszyscy gapili sie na mnie jakbym byla bduchem
~Co jest?
~Nic ładnie wyglądasz-powiedział loczek
~Dzięki,to co idziemy?-zapytałam mijając ich w drzwiach i zakładając moje kochane miętowe krótkie converse, po chwili rrszta poszła w moje ślady i zaczęła się ubierac i po 5 minutach byliśmy już w drodze do niejakiego Paula.Droga trwała doś długo chba jakąś godzine jak nie wiecej no ale jak dojechaliśmy i wygramoliliśmy się z samochodu ujrzałam piękne ,ogromne studio nagraniowe weszlismy do środka i odrazu przywitał się z nami niejaki Pauk najpierw podszedł do chłopców a potem zatrzymał się przy mnie
~Kto to?-zapytał zwrucony w strone chlopakow
~To jest moja kuzynka-odpowiedzial Niall
~(t.i) miło mi pana poznac
~Paul mi równierz więc (t.i) usiądź sobie tam-powiedział wskazując na czarną skurzaną kanape na przeciwko kanciapy nagraniowej-a wy do rovoty-zwrucił sie do nich a oni posłusznie weszli do środka kanciapy u chwile później usłyszałam ixh piękne głosy ja nie moge jestem wlasniw na nagraniu najnowszego albumu 1D to mi sie trafilo.Zaraz po nqgraniu pojechaliśmy na wywied i ja też mam brać w nim udział taj zarsądzil a Paul i Modest! Dojechaliśmy na miejsce a tam byl tlum fanek chlopcow robili sobie z nimi zdjecia i rozdawali autografy do mnie tez podeszlo kilka dziewczn u poprosilo o autograf lub zdjecie ocziwiscie zgadzalam sie na to z milą chęcią ale musieliśmy już isc
                    W środku
Z:No mała chyba masz już swoje pierwsze fanki
(t.i):Na to wygląda ,ale chocmy bo za pięćminut zaczyna się program
Wsz:Tak choćmy
                        Wywiad
P:A więc chłopcy to jest kuzynka Nialla która ma  spędzić z wami te wakacje mam racje?
Z:Tak to jest (t.i) kuzynka Nialla i spędzi z namu te wakacje i może zostanie na dłużej
(t.i):Jak to na dłurzej?
N:No tak Zayn miał na myśli to żebyś z nami zamieszkała tu w Londynie co ty na to?
(T.i):to bardzo miło z waszej strony ale..
Widownia:zgudź się , zgudź się...
(t.i):chybba nie mam innego wyboru zamieszkam z wami...
Wszyscy:TAK!!
P: A teraz pytanie do (t.i) czym się zajmujesz na codzień?
(t.i) Na codzień...chodze do szkoły ,gram na gitarze,pianinie i troxhe śpiewam
P:To może coś nam zaśpiewacie?
L:jeśli tylko (t.i) się zgodzi to pewnie to jak mała?
(t.i):No dobrze ale co?...może "moments?
H,L,Lo,Z,N:To śpiewamy moments
Liam,(t.i)
Shut the door
Turn the light off
I wanna be with you
I wanna feel your love
I wanna lay beside you
I can not hide this even though I try
Heart beats harder
Time escapes me
Trembling hands touch skin
It makes this harder
And the tears stream down my face


Harry:
If we could only have this life for one more day
If we could only turn back time


All:
You know I'll be
Your life, your voice your reason to be
My love, my heart
Is breathing for this
Moment in time
I'll find the words to say
Before you leave me today


Niall:
Close the door
Throw the key
Don't wanna be reminded
Don't wanna be seen
Don't wanna be without you
My judgement is clouded
Like tonight's sky


Louis:
Hands are silent
Voice is numb
Try to scream out my lungs
But it makes this harder
And the tears stream down my face


Harry,(t.i)
If we could only have this life for one more day
If we could only turn back time


All:
You know I'll be
Your life, your voice your reason to be
My love, my heart
Is breathing for this
Moment in time
I'll find the words to say
Before you leave me today


Zayn,(t.i)
Flashing lights in my mind
Going back to the time
Playing games in the street
Kicking balls with my feet
Dancing on with my toes
Standing close to the edge
There's a part of my clothes
At the end of your bed
As I feel myself fall
Make a joke of it all


All:
You know I'll be
Your life, your voice your reason to be
My love, my heart
Is breathing for this
Moment in time
I'll find the words to say
Before you leave me today

You know I'll be
Your life, your voice your reason to be
My love, my heart
Is breathing for this
Moment in time
I'll find the words to say
Before you leave me today
P:Bardzo dziękujemy!!!!!!
                              Samochód
Z:Niewiedziałem że umiesz śpiewać i to tak ładnie
(t.i):Dzięki i jeszcze wielu rzeczy o mbie nie wiecie,a i co do przeprowadzki moglibyście zawieść mnie na lotnisko musze lecieć po teszte rzeczy
N:Paul już się tym zajął tylko podrzucimy mu twoje klucze i do donu!!!
                                CDN

WITAM to ja i oto jest 3część Next jutro
Mrs.Tomlinson

wtorek, 6 stycznia 2015

Zayn cz.2

Cześć i czołem przybywam z drugą częścią imagina o Zaynie.Miłego czytania.Niech moc będzie z wami!!!

                             Dom chłopców
   Podrórz minęła cqłkiem szybko i nie tylko dlatego że w miły towarzystwie ale ...dlatego że za kierownicą siedział nie kto inny jak nasz kochany i świrnięty LOU...nigdy więcej nie wsiąde do auta jak On będzie kierował.Gdy samochód się zatrzymał moim oczom ukazała się piękna Willa w kolorze jasnego błękitu.Weszliśmy do środka a tam równie pięknie jak na zewnatrz w kolorystyce wnętrza przewarzała czerń,biel i czerwień w salonie była duża a raczej ogromna skurzwna kanapa na scianie na przeciwko kanapy wisial wielki plazmowy telewizor a na scianie po prawej stronie od kanapy foto-tapeta Londynu nocą na przeciwko tej znajdowalo soe okno balkonowe a za mim piekne patio...z moich rozmyslan wyrwal mnie glos Zayna
~To moze ja pokarze Ci twój pokuj sie rozpakujesz a Harry przygotuje kolacje
~Ok
Poszliśmy na piętro i okazalo sie ze mam pokój pomiędzy Harrym a Zaynem. I. Ze mam w nim własną łazienkę...
~To ja już pujdę a ty się rozpokuj
~Dobrze ale zawołarz mnie na kolacje?
~Pewnie mała
Kiedy Zayn wyszedł z mojego pokoju zabrałam się za rozpakowywanie rzeczy bielizna do szuflad a reszta do szafy poszłam do łazienki ,wzięłam szybki prysznic i przebrałam sie w czerwone rurki i T-shirt z motywem z komiksu rozczesałam włosy i pozwoliłam im swobodnie opadać na ramiona tak przygotowana usłyszałam krzyk z dołu
~(t.i) choć kolacja gootowa!!!
~Już idę!!
Zeszłam na dół a wszystkie 5 par oczu skierowało się na moją osobę
~Co jest?
~Nic po prosto wyglądasz...WOW-powiedział Liam
~No mogła byś być modelką-wtrącił Zayn
~Oj przesadzasz nie nadaje sie do tego a teraz do rzeczy co jemy?
~Pire z ziemniaków i sałatke letnią a do tedo grilowaną pierś z kuzczaka
~Brzmi pysznie ale musicie cos wiedziec...
~Co?!-krzyneli chórem a ja sie zasmialam
~Ej spokojnie to nic takiego tylko ze ja jestem wegetarianką wiecie co to oznacza?
~Nie bardzo -powiedział mój kuzyn
~Tak jak się spodziewałam to kłopoty dl. Harrego ponieważ wegetarianin to taka osoba która wogóle nie je mięsa
~Przeptaszam nie wiedziałem zaraz zrobi dla ciebie cos innego
~Spokojnie nie wiedziales a poza tym moją porcje zje Niall ja ja w 100% najjem się samą sałatkąą i tak bym tego nie zjadła bo tego jest za duzo jak na moj zeladek
~No dobra to siadaj i jedz
Jak kazał tak zrobiłam cała kolacja minęła nam na gadaniu o waszystkim i o niczym pi kolacji poszlismy do salonu aby obejrzec jakis film
~To co oglądamy?-zapytał Lou
~Może niech (t.i) zaproponuje w koncu jest kobietą-rzucił Li
~No Ok to moze co powiecie na...HORROR
~i już ją kcham!!-powiedział Louis i mbie przytulił
~A nie bedziesz sie bała?Jak coś to się przytul-powiedział Zayn tak abym tylko ja to uslyszala szczerze od zawsze podobał mi sie własnie On ale nic mu nie odpowiedziałam tylko wlepilam wzrok w telewizor.Po filmie przebraoam sie w pizame czyli krótkie shorty i bokserke jeszcze przed spaniem wyszłam na patio zapalic..tak wiem to szkodzi zdrowiu i blablabla a teraz do rzeczy zapaliłam papierosa i zaciągnęłam się nikotyną nagle poczułam czyjąś dłoń na ramieniu imomentalnie moje mięśnie się spieły odwruciłam sie zobaczyc co to za kt9ś ,tym ktosiem okazał sie Zayn
~Nieładnie tak palić w tak młodym wieku
~1.Mam 18lat, 2.To moje zycie i zdrowie i3.A ty tu po co?
~Wiem,wiem a ja jestem dorosły i też przyszedłem zapalić
~A cha ja spale i ide spac-doiero teraz załuwarzyłam ze On bardo dokładnie mi sie przyglada
~Serio mogłabyś być modelką
~Już ci mówiłam że się nie nadaje-odpowiedziałam i w tym momencie na patio wszedł Li a po jego minie mozna wywnioskowac ze nie byl zadowolony widzac nas z papiersoami w dloniach
~Zayn co ja ci mowilem na ten temat-wskazal na papiersos trzymanego przez mulata a ja cicho sie zasmialam widocznie to uslyszal bo odwrucil sie w moja strone-A ty nie lepsza oboje zgascie to świństwo i spać
~Tak tato!-odpowiedzieliśmy razem i zgasilismy fajki i juz mielismy isc do srodka kiedy odezwal sie on..
~A i zebym was s tym wiecej nie widział jasne
~Tak tato!!(ale nich tatuśvwie ze nic nie zdziała)
Po kazaniu Liama które urządził nam jak tylko weszlismy do domu ze to szkodzi zdrowiu i bla bla bla gadka jak moich rodziców rozeszliśmy się do pokoi wzielam szybki prysznic bo bylo cos po północy kiedy dostałam esemesa
00.25
Od nr.niznany
Dobranoc Mała.Słodkich snów
Zayn xx.
00.26
Do Zayn
Dobranoc Duży.Karaluch pod poduchy
(t.i)xoxo
Jakieś 10 minut po napisaniu odpłynęłam w kraine morfeusza.
                              Rano
    Wstałam ok.10.00 poszlam do łazienki wzielam szybki prysznic ubrała krutkie jeansowe shorty i bluzke na naramkach z motywem komiksowym.Zeszłam na dół nikogo nie było więc udałam się na patio "dotlenić się" czyli zapalić dopuki na choryzoncie nie ma "taty".Podpaliłam falke a moim oczom ukazał sie ...Zayn zaciagnelam sie nikotyna a on zaczal rozmowe
~Czesc modelko
~Czesc modelu
~Oj nie ladnie co wczoraj obiectywałes Liamowi
~Moge powiedziec to samo a jak sie spalo?
~W porzadku ale lepiej nie gadajmy tylko spalmy zanim pojawi sie Li
~Ekhem-o wiku mowa a wilk tuz tuz-troche za późno pomysleliscie a teraz gasic to i marsz do mbie do pokoju musimy pogadac
~Liam ja wiem że ty się o nas martwisz ale jestesmy dorosli i wiemy co robimy i na co sie nararzamy-powiedzialam z lekku usmiechem na ustach
~Ja wiem ale sie martwie odpuszcze wam ale tu i tetz przyzeknijcie mi ze sprubujecie przestac palic
~Cudów nie obiecam ale sprobuje ale od nastepnego tygodnia(jest piatek)
~Ja tez sprobuje
~Dobra a teraz choccie bo jestem glodna co wy na nalesniki
~Super sprubuje obudzic resxte-powiedzial Li
Kiedy szlismy do salonu a nastepnie do kuchni czulam na sobie przeszywajacy wzrok Zayna.Po zrobieniu przezemnie nalesnikow na dol zeszla reszta jesli zchodzeniem można nazwac prawie ze czolganie sie po podlodze(wspominalam juz ze chlopcy wczoraj urzadzili impreze powitalna na ktorej niezle po pilismy mam to szczescie ze mnie kacc nie dotyka ich widocznie tak)
~Jak tam wyspani!-powiedzialam z usmiechem na ustach i specjalnie trocje glosniej niz powinnam ale troche sie z nimi podrocze
~Nie bardzo ale nie mow tak glosno glowa mnie boli a ty co taka weola tez troche wczoraj wypilas-powiedzial mnie entuzjastycznie Louis
~No widzisz Lou tak juz mam ze mnie kac nie siega
~Szczesciara leb mi peka masz jakies proszki
~Tak masz-podalam mu wzartach paczke papierosow
~Ha ha ja mowie powarznie
~Ja tez zapal ulzy ci co nie Zayn
~No serio-potwierdzil mulat bo skapnal sie ze robie ich w jajo i wtedy do kuchni wparowal ni stad ni z owąd Daddy
~Konfiskuje ta paczke i ta tez-zabral mi i Zaynowi z reki paczki
~Oj Li Li i ty sadzisz ze to byla moja jedna paczka-powiedzialam z zadziornym usmieszkiem
~nie sadze dlatego albo pojdziecie po reszte sami albo przeszukam wasze pokoje
Poszlismy z Zaynem do pokoji i przynieslismy pudelka oczywiscie wczesniej chowajac po jednym tam gdzie Li nie znajdzie
~To wszystko?
~Tak -powiedzielismy razem
~To teraz zapraszam do stolu,a wy reszto prosze szybko trzeźwieć bo dzwonił Paul i na 18.00 mamy byc w studiu a tak nie pojedziecie a terz jesc...

CDN


wiem nie bylo pięciu komentarzy ale nie mam serca wiec macie next i mala zmiana planów to bedzie o Zaynie a następne bedzie o Harrym mysle ze jeszcze z dwie czesci i bedzie Harry
~Mrs Tomlinson

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Zayn cz.1

A więc tak to ja , bardzo was przepraszam za długą nieobecność ale jakoś nie miałam kiedy napisać dla was kolejnego imagina.Sorry




To tak,nazywam się (t.i) Horan i jestem kuzynką Nialla Horana,tak tego Nialla Horana z One Direction.Jestem wielką fanką 1D i kopneło mnie to szczęście że na cełe,calutkie wakacje jade do mojego kochanego kuzyna do Londynu Łiiii!!!!!! Niall powiedział że będę miała okazje poznać reszte "załogi" bo oni równierz spędzą z nami wakacje...
               Rozmowa telefoniczna z Niallem

-Halo
-Cześć Księżniczko co porabiasz?
-Siemano Nialler właśnie powoli pakuje sie na najlepsze wakacje zycia a co u ciebie?
-To pakuj sie dalej bo chłopcy juz sie dopytuja kiedy przyjedziesz i sa bardzo niecierpliwi-Niall my to słyszymy!!-bo macie słyszec!!-wlaśnie bylam swiatkiem klutni miedzy kuzyne a reszta ferajny czyli sa juz u niego jupi!!
-Ciesze sie i przekaz im ze tez nie moge sie doczekac kiedy ich zobacze
-Ok przekarze-chlopaki przekaxuje wam iz moja kochana kuzynka tez nie moze doczekac sie kiedy pozna taka bande debili jak wy!!- nialler wejz na glosnik chcemy uslyszec chociarz jej glos - Mala przywitaj sie z liamem,louisem,harrym i zaynem
-Czesc wam
-Hejo kiedy przyjerzdzasz-zapytal harry
-Jutro popołudniu mam samolot do londynu i mam nadzieje ze po mnie przyjedziecie na lotnisko
-Pewnie-powiedzieli chórem
-Dobra chlopcy ja koncze bo musze sie spakowac buziak i papa
-Paaaaaa
                 Koniec rozmowy
        Dzien wyjazdu

Dzisiaj jest dzien mojego wyjazdu da Londynu i siedze juz w samolocie jescze chwila...i LECIMY PROSTO DOCL LONDYNU.Podroz minela spokojnie i ...szybko a dlaczego bo nialk zadbal o to abym jak najszybciej do nich doleciala i wykupil mi bilet samolotem pospiesznym.Kiedy wyladowalismy i odebralam swoja walizke zobaczyla zmierzajacych w moja strone usmiechnietych od uch do ucha mojego kuzyna i cala reszte One Direction podeszli do mnie a ja pierwsza sie przywitalam
-Jestem (t.i) ale to juz pewnie wiecia a jest cos czego nie wiecie a mianowicie to ze jestem wasza fanka
-To bardzo nam milo miejmy nadzieje ze sie dogadamy-powiedzial Li
-Napewno a tetaz chaccie bo ida paparazzi i nie zdziwi mnie to jak juro bedziemy w gazecie
I ruszylismy do domu chlopcow...




Wiem krotki ale to tylko taki wstep CDN najprawdopodobnie juz juro i bazdzo was prosze KOMENTUJCIE bo to naprawde zacheca do dalszego pisania . Na sachete

5 KOMENTERZY = NEXT

~Mrs  Tomlinson