Jest 18 grudnia ,dookoła sypie lekki śnieg a ja idę przed siebie zapatrzona w swój telefon komórkowy,Londyn o tej porze roku jest jeszcze piękniejszy. Nagle czuje ból w plecach i łokciu,gdy otwieram oczy widzę nad sobą przystojnego bruneta o oczach koloru niebieskiego niczym ocean i słyszę jego słodki głos
-Nic Ci się nie stało, bardzo Cię przepraszam za ten wypadek ,ale zapatrzyłem się.
-Nic mi nie jest spoko,a co do wypadku to moja wina powinnam patrzec jak chodzę a nie gapic się w telefon i w ramach rekompensaty zapraszam na kawę.
-To moja wina ja stawiam.
-O nie i nie sprzeczaj się dobra?A zresztą z kobietą nie wypada się kłucic prawda?
-Co prawda to prawda.
-Hej a ty jesteś Louis Tomlinson ten wokalista One Direction,jestem waszą wielką fanką
-Tak , ale nie mów tego głośno bo zaraz będą tu tłumy moich fanek proszę,i nie wiedziałem że mamy takie ładne fanki.
-A co będę z tego miała?
-Kawę?
-Dobra,choc na kawę.
KAWIARNIA
Doszliśmy do Starbrucksa , zajęliśmy wolny dwuosobowy stolik i zamówiliśmy kawę.Jak sięokazało Louis ma jeszcze ładniejszy uśmiech na żywo.
-Chciałabyś poznac resztę chłopaków?
-Pewnie a kiedy?
-Nawet zaraz,wypijemy kawę i zapraszam do nas do domu.
-Naprawdę będę mogła?
-Oczywiście a czemu nie?
-No bo wy jesteście sławni i macie pewnie mnóstwo obowiązków.
-Proszę nie mów słowa ''sławni'' przy mnie strasznie go nie lubię nic o człowieku nie mówi.
-Ok, ale obiecaj mi jedną rzecz
-Jakież to?
-Jedna ,że Niall mnie nie zje.
-Dobra postaram się go upilnowac,ale w zamian chcę buzi?-powiedział z chytrym uśmieszkie na twarzy
-Ok.
-To może już pójdziemy robi się ciemno.
-Dobra,chocmy
-Chwila jeszcze nie poznałem twojego imienia
-No tak jestem [T.I].
-Znam twoje imię więc choc.
DOM CHŁOPAKÓW
Kiedy doszliśmy moim oczom ukazała się piękna i zarazem ogromna willa w kolorze beżu z odcieniami brązu.Weszliśmy do środka a ja ujrzałam piękny przedsionek (mały ale piękny w takich kolorach jak dom na zewnątrz).Zdjęliśmy z siebie kurtki,a brunet powiesił je na wieszakach i zaprosił mnie abym weszła dalej .Od razu na wejściu zobaczyłam przed sobą cztery uśmiechnięte od ucha do ucha buźki, i usłyszałam głos loczka.
-No Louis może przedstawisz nam tą piękną damę którą tu przyprowadziłeś.
-A tak [T.I], to są idioci z którymi mieszkam czyli Harry,Liam,Zayn i Niall,chłopaki to jest [T.I].
-Miło mi was poznac ,jestem waszą fanką-odpowiedziałam
-Nie wiedziałem że mamy taki śliczne fanki-powiedział Zayn a reszta tylko wyszcerzyła swoje równiutkie i bialutkie ząbki.
Po chwili znalazłam się w wielkim i silnym grupowym uścisku chłopaków niby na powitanie na co usłyszałam głos niebieskookiego.
-Puścicie ją bo się udusi a wisi mi jeszcze buziaka-powiedział a oni w tej samej chwili mnie puścili.
Kiedy to usłyszałam odwróciłam się i podarowałam brunetowi soczystego buziaka prosto w usta a on go odwzajemnił wtedy czułam się jak w niebie....
CDN.
Za wszelkie błędy bardzo przepraszam i Życzę Wam wszystkim Wesołych ,zdrowych i przedewszystkim Spokojnych i spędzonych w gronie rodzinnym ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA.
~Karolina
A więc tak następnej części nie będzie
OdpowiedzUsuń~Mrs Tomlinson